Strony

sobota, 26 marca 2022

Przeżyjmy to jeszcze raz - wpis długi bo dwa lata podsumowujący

Mła Was przeprasza że ten wpis  jest taki długi i może być nużący  ale pamięć ludzka jest ulotna a mła wydawa się że warto prześledzić od początku jak rozwijała się tzw. pandemia covid, uświadomić sobie co naprawdę zabijało podczas niej ludzi oraz skalę fałszerstw której się dopuszczano - CDC właśnie znów zweryfikowała liczbę zgonów spowodowanych covid - oraz  nadużyć na szkodę demokracji które popełniano. Covid był imprezą o zasięgu globalnym choć głównie skupiono się na tzw. pierwszym świecie, ponieważ to tu są pieniądze, znaczy jak zwykle mamona przyczyną całego zła.

Dwa lata temu, 20 lutego 2020 roku  mła napisała na temat pierwszych podrygów mendialnych na temat srandemii "Mój boszsz... to nie przypomina w niczym normalnego obiegu informacji, to natłok info bez selekcji podawany ludziom z których większość tej selekcji sama z się zrobić nie umie. Mła to zaczyna przypominać horror ale nie ten zarazowy tylko ten o niebezpieczeństwach epoki informatycznej. Mła czeka kiedy mendia głównego nurtu zapieją że Marsjanie uprowadzajo zwierzęta domowe, to będzie dla niej znak że należy się odciąć od sieci, wynieść do lasu i żyć zbierając runo leśne i polując na myszy." Mój boszsz... Ednizm się już wtedy we mła zalągł! Ech... jakaż to była pandemia! W związku z nią i nie tylko z nią nasz pan płemieł zachodził powoli jak to słoneczko, już rok temu słabiuteńki jednak trwał na stanowisku ku cinżkiemu zdumnieniu mła, bo choroba straszliwa oprócz wiary  Nadprezesa w geniusz płemiełowski  go czymała. Oni mendyczni na stołkach zasiedli, którzy  już dwa lata temu  roku covida złego kole października jak grypę cinżką  mogli leczyć, woleli latem odpuszczać  by jesienio straszyć. Mła miała nadzieję że jesienią dwa lata temu odpuszczo skoro latem było już wiadomo  co to jest, odtrąbili sukces i już,  ale  oni koniecznie  chcieli statystyki nabić i zrobili nam pik zachorowań.  Mła zgłuptana była a jednak w końcu do jej tępej mózgownicy trafiło - te statystyki  były im potrzebne, mła nie wierzy w przypadki. Dopiero niedawno się przyznali ile to jest ofiar rzeczywistych covida złego tej  jesieni sprzed dwóch lat  a ile ofiar ich działania i dopisywanie na podstawie  testów covida złego komu się tylko dało. 

No cóż, kasa czekała, srandemia dopiero miała stać się  interesem stulecia. Dwa lata temu kasę wytrzepywało się    między innymi dzięki lockdownom, maseczkom sreczkom i inszemu sprzętowi "życie ratującemu"  na których  cooledzy zarabiali, wicie rozumicie takie zapomożenie od państwa czyli od nas a w następnym roku postanowili zarzundzający farmaceutycznym dać  wręcz gigantyczno kasę za to "ratowanie życia" i tyż przy okazji co uszczknąć. A może nawet wprowadzić  to co stojący za zarzundami  ludzie od podaży piniądza wymyślili - system permanentnej kontroli społeczeństwa. No zarzund  nasz w każdym razie postanowił jesienią 2020 roku że będzie walczył z covidem do ostatniego Polaka zmarłego z chorób i z braku podstawowej opieki medycznej,  ewentualnie   z głodu po zwolnieniu z roboty.  W styczniu roku 2021 postanowił dopisać do listy oręża genialno czepionkę. W  celu walki z zarazo zarzund mendialnie wytworzył,  jak i reszta inszych zarzundów,  grupę  ludzi którzy są tak zestrachani  że im się w umysłach wytworzył obronny syndrom cinżkiego zawierzenia władzy i którzy są gotowi do śmierci  nosić maski, czcić lockdowny i nawet modlić się do świętej czepionki. Obecnie część ludzi z tej grupy dochodzi do się po przeżyciu  ostrego  dysonansu poznawczego, któremu wcale nie pomagajo "rechoty z głupoty" w  wykonie  niektórych  Foliarzy. Nie ma się z czego śmiać bo to nie jest nic  śmiesznego, ludzie w strachu od zawsze są podatni na propagandę w której się ich zapewnia że któś się nimi zajmie , zatroszczy, zaopiekuje, zamatczy i zaojcuje. Mła ma nadzieję że ostatnie wyrazy so zrozumiał dla co poniektórych, he, he, he.  Oczywiście niektórzy wytworzyli  reakcję obronną pod  tytułem "Srandemia wygasa". No można i tak.

A teraz przypomnimy sobie te  błogie chwile z ostatnich dwóch lat, które kosztowały nas więcej zgonów przez covid  niż z powodu covid.  Oficjalnie rozpoczęło się 17 listopada 2019 w mieście Wuhan, w prowincji Hubei, w środkowych Chinach.  Oczywiście wcześniej poszły piniążki i prikaz właścicielski  do  największych mediów na świecie,  jaki przekaz serwować 24 godziny na dobę. To ten smród mła czuła w lutym i marcu 2020  roku.  Zadbano tyż o pozyskanie "swoich" naukowców co nie było zbyt trudne zważywszy na tzw. politykę grantów.  Prasa  naukowa  od dawna  jest sponsorowana przez koncerny więc problemu nie było. Tak nawiasem pisząc mła zdumiewa zjawisko zagłaskania kota czyli tego jak pieniądze hamują rozwój nauki a sprzyjają rzozwojowi technologii. Politycy tyż od dawna ćwiczyli na okoliczność pandemii. Organizacje międzynarodowe  zinfiltrowane przez Wielki Kapitał i kochanych przyjaciół z Chin pozmieniały definicję pandemii, szczepionki, środków prewencji tak żeby wszystko pasiło do akcji. WHO od roku 2016 dopuściła do współpracy partnerskiej korporacje, przed rokiem 2016 mogły z agendą ONZ współpracować jedynie fundacje non profit. To nie jest teoria spiskowa, to  są fakty.   Z tych działań zostały nam przekazy  "środków płatniczych",  protokoły, uchwały, zarządzenia, wszystko do sprawdzenia jakby kto chciał bo to nic ukrytego, wszystko na wierzchu ( znaczy wystarczy się tylko schylić, czego niestety wiele osób nadal boi się zrobić no byłaby to matrixowa  czerwona pigułka  ). Może z wyjątkiem późniejszych umów z koncernami bo tam  to so takie kfiotki, które jasno wskazujo że ci co je podpisali ze strony zarzundów działali ponad swoje uprawnienia, łamali wielokrotnie  prawo zarówno krajowe, jak i europejskie i ich miejsce jest we więźniu a nie na stołkach.  No i w zasadzie wszystko by dobrze zarzundzającym i piniężnym poszło, gdyby nie Internet, który jeszcze nie do końca jest kontrolowany i który okazał się bronią obusieczną. No bo z okazji covida złego uaktywniły się trollownie a także całkiem spora grupa osób która wyczuła syf.  Nie tylko narządko propagandy z tego netu,  stamtąd ludzie  zaczęli dowiadywać się o tym o czym nie powinni zdaniem zarzundów wiedzieć. Pierwszą jaskółką wykrytej dezinformacji były ciężarówki załadowane trumnami z Bergamo, które okazały się być ciężarówkami z Lampedusy. Postawiła się też  część świata nauki, która miała w dupie sponsoring i oficjalne sprawozdania z lipnych  badań.  Niestety tylko część  bo sporo ludzi nauki dało dupy z czystego konformizmu, nie da się tego inaczej określić. Wszystko już było gotowe żeby zadziało się wg. ścieżki  pesymistycznie nastawionego  intelektualisty profesora Harari - "Często mówi się, że nigdy nie należy pozwolić, aby dobry kryzys się zmarnował, ponieważ kryzys jest okazją do przeprowadzenia "dobrych" reform, na które w normalnych czasach ludzie nigdy się nie zgodzą".

No i pewnego dnia obudziliśmy się w Covidostanie, przynajmniej  niektórzy z nas bo insi obudzili się od razu gdzie indziej. Część społeczeństwa  dość  szybko udała się za nimi na emigrację wewnętrzną do krainy zwanej Szurlandią albo Foliatią. Mła była w tzw. pierwszej aliji czyli fali emigracji, hym... właściwie to  pionierka z niej bo nigdy nie  czuła się obywatelką  Covidostanu. Mieszkańcy  Szurlandii zwani  Szurami zajęli się wróżbiarstwem, czas pokazał że mieli w tym kierunku predyspozycje, bo przewidzieli prawie wszystko. Spiskowcologowie zawołani. Jakby ich zarzundzający posłuchali, to nie mielibyśmy aż tak  zniszczonej gospodarki i nadmiarowych zgonów. Z lekka napomykam  o tym że wśród Szurów sporo było takich  którzy ćwierkali że to nie pozytywne wyniki testów a obłożenie szpitali miarą pandemii a lekarzom nie trza płacić z okazji pozytywnych  wyników  tylko za ilość przypadków szpitalnych z pozytywnym zakończeniem,  bo jak pacjent pod respiratorem wychodzący ze szpitala przez  kostnice stanie się dochodowy,  to jest to gotowy przepis na zrobienie sobie gugu.  Jak na tym niesłuchaniu wszyliśmy to mła Wam uświadomi cytując doktora Milewskiego, który na podstawie danych z Ministerstwa Zdrowia uzyskanych w trybie informacji publicznej pokazał jak dęta była pandemia i przede wszystkim walka z nią: hospitalizajce ogółem 2019 - 7,127mln, 2020 - 5,020 mln!!! Znaczy z okazji pandemii nastąpił 30% spadek hospitalizacji!   Ilość wykonanych badań rtg klatki piersiowej i tomografia klatki piersiowej:  rok 2018 ( 2 469 930 ), rok 2019 ( 2 499 040 ), 2020 rok ( 2 040 999 ). Przypominam  że covid atakuje układ głównie oddechowy.  Liczba osób  którym postawiono diagnozę wg ICD  zapalenia płuc: rok 2018  - 528, 5 tysięcy,  rok 2019 - 445,3 tysięcy  tragiczny rok 2020  - 299,5 tysięcy! Liczba leczonych respiratoroterapią i wentylacją mechaniczną analogicznie: rok 2018 -  3057, rok 2019 - 2891, rok 2020 - 2756!!! Aktywność Pogotowia Ratunkowego czyli  liczba wyjazdów do zgłoszonych przypadków na wezwanie: rok 2018 - 3427404, rok 2019 - 3345731, 2020 - 3021113!  W roku 2020 prawie 500 tysięcy zgonów, o  około 70 tysięcy więcej niż w poprzednich latach. To są oficjalne dane. Ilość obłożenia łóżek szpitalnych, wykonywanych  procedur medycznych zmalała. Rzecz jasna ani mendia zarzundowe , ani korporacyjne zwane "wolnymi" tych informacji nie podały. No bo w styczniu 2021 byłoby po pandemii a tu czekały czepionki. Kasa do zajumania znaczy.

Wszystkie akcje z maseczkami, wszystkie respiratorowe zawirowania to pikuś przy akcji czepionkowej. To  dopiero był przewał!!! Ze strony  Big Pharma  żadna firma,  nie przyjęła odpowiedzialności za skutki uboczne. Tak, tak,  zarządy chcą z naszych podatków płacić odszkodowania za poszczepienne choroby i zgony spowodowane produktem firm prywatnych. Nieprzebadanych właściwie i będących eksperymentem bowiem dopuszczono je jedynie warunkowo i nikt, łącznie z twórcami tych czepionek nie zna długofalowych skutków ich podawania. Wszelkie orzeczenie sądów konstytucyjnych o przymusach  szczepiennych oparte na oświadczeniach EMA o dopuszczeniu można sobie w tyłek wsadzić, tyle są warte. Dlaczego? Dlatego że oświadczenia i zalecenia EMA okazały się gówno warte. Rzeczywistość okrutnie je zweryfikowała. Immunologia  to nie zbiór aksjomatów jak  to się niektórym co bardziej tępym "wierzącym w naukę" wydaje. Sądy podobnie jak lekarze jak czegóś nie wiedzo to powinny kierować się doktryną "Primum non nocere"  Sądzić ich wszystkich zarzundowych i podejmujących durne sądowe decyzje do upadłego. Do Hagi i Sztrasburga. A jak nie da się swojego osiągnąć prawem to niestety trza lewym, bo człowiek ma prawo  bronić się przed bezprawiem, choćby ubrało się w państwowe insygnia. Precedens jest, w Niemczech hitlerowskich wszystko działało zgodnie z prawem, do eutanazji czy sterylizacji z powodów eugenicznych w końcu kierowali lekarze opłacani przez państwo,  ale się skończyło wieszaniem zarzundu i okolic. Zdaniem mła mamy powtórkę z rozrywki bo wówczas za mało wywieszano. Trza było więcej i sięgnąć do średniaków a nie oglądać  się na to kto będzie państwem niemieckim zarzundzał, zwłaszcza po tym  jak Winston przerżnął wybory - Brytyjczycy majo tendencje jako wyborcy do dawania ciała  w kluczowych momentach historii - i wiadomo  było że z wojny ze Stalinem nici. W dobie czepionkarstwa covidocelebryci zyskali status półbogów. Pletli przed siebie, za nic mając fakty, naukowe procedury czy nawet własny autorytet. Kasa, misie, kasa. Hasło było takie;  "Zaszczep się proszę , nie dla siebie a dla innych." To do ludzi przemawiało, nawet jak sami mieli gdzieś zarażenie to przecież są bliscy. Te babcie i dziadki narażone. Jakoś wtedy jeszcze do ludzi nie dotarło że dziadkom i babciom to zazwyczaj schodzi się szybciej niż dzieciom i wnukom, taka jest kolej rzeczy. Hym... średnia wieku zgonów to 76 lat. Taa... pewnie dlatego w państwach w których ludzie mają zwyczaj schodzić  wcześniej jakoś specjalnie covidem się nie przejęli. Choć trzeba przyznać że media się starały jak mogły, ciekawe czy ludzie przekazujący wieści z Brazylii wiedzieli co naprawdę pokazują czy  robili za pożytecznych idiotów?

Oczywiście tak jak  w przypadku obeszczeń całkiem spora gromadka usiłowała  rozciągnąć strefy własnego komfortu  na cały świat, są na tym naszych łez padole ludzie którzy uważają się za zwolnionych  z konieczności weryfikacji przekazu a za to całkowicie uprawnionych do urządzania życia innym. Mła nie traktuje ich tak jak innych ludzi zastraszonych, jej zdaniem to "'skłonność organizmu" - niektórzy po prostu mają taki zespół cech wrodzonych i utrwalonych wychowaniem że nadajo się na materiał do prowokacji, czy też do  służenia "większej sprawie", zazwyczaj polegającej na tym że tępi się innych, tych którzy potrafią samodzielnie myśleć. Ludzie tacy  w sprawach niematerialnych  bardzo  rzadko, hym... prawie nigdy, nie cenią tego czego większość z nich nie jest w stanie osiągnąć. Teraz pewnie mła uznacie za paskudną, wywyższającą się nieuzasadnienie tylko dlatego że z konstrukcji psychicznej bardziej podobna do baby handlującej pietruszką niż profesora uniwersytetu ( zawsze to mła dziwiło że ludzi cinżko wykształconych jest znacznie  łatwiej oszukać niż tych bardzo prostych, niekiedy wręcz prymitywnych, choć przeca wytłumaczenie jest  zazwyczaj proste jak drut - prymityw nie relatywizuje  ) i dzielącą ludzi, jednakże prawda Was wyzwoli. Nie da się zbawić  od totalitarnych ciągotek wszystkich a zanim ta prawda przyniesie  wyzwolenie to  jak znam życie wielu wkarwi. Tak, są na świecie ludzie którzy do prawidłowego funkcjonowania potrzebują takiej ilości kontroli że przeciętnego człowieka odrzuca  na samą myśl że tak  można. Wcale nie ma ich tak  dużo ale istnieją i  na pozór nie różnią się od innych. Na pozór. Od tych cinżko zestrachanych, działających pod wpływem ogłupiającego stresu  różni ich zazwyczaj to że są nadgorliwi. Wiadomo, nadgorliwość gorsza niż faszyzm, zatem trzeba zdawać sobie sprawę z ich istnienia i tego że podczas kryzysów z totalitaryzmem w tle tacy ludzie  są groźni bowiem działają zgodnie z potrzebą własnej osobowości. Czy  można ich za to potępiać? Zostawiam Was z tym pytaniem.

Po pierwszym zachłyśnięciu się czepionkami ( oczywiście byli równi i równiejsi ) nastąpiło uspokojenie sytuacji. No a potem się zaczęło, NOPów nie dało się zamieść pod dywan. Czepionki dawały tyle NOPów ile wszystkie szczepienia wykonane od lat 50 XX wieku razem wzięte. Lud oprócz maseczek i lockdownów zyskał nową kość niezgody. Trollownie grzały na całego, narracja antyczepionkowa i proczepionkowa wylewała się z nich jak oceaniczne tsunami. Covidziarze twierdzili że czepionka mimo tego że dawała często zbyt wielkiego kopa, to ratunek i będzie dzięki niej można opanować zarazę. Foliarze bardziej przytomnie zauważali że koronawirusy mutują jeszcze szybciej niż wirusy grypy i że nie szczepi się w czasie pandemii. Czepionki jakoś stały się kontrowersyjne mimo tego że spospoliciały. Najsampierw to trza było je trzymać w niskiej  temperaturze, znaczy -70 stopni Celsjusza i wykon czepienia musieli robić specjaliści w pomieszczeniach nadzorowanych przez  wojsko, potem to już było zwyczajnie  czyli pielęgniarki w barakowozach, a jeszcze później  to nawet kurwy w wiedeńskich burdelach mogły czepionkę  zapodawać przed numerkiem, po przeszkoleniu rzecz jasna ( w kwestii zapodania czepionki a nie odbębnienia numerka ) . Z tym że wtedy na czepionki to już cóś mało chętnych było. W praniu  bowiem wyszło że genialnym czepionkom daleko do genialności. Najsampierw miały zapewniać brak transmisji wirusa. Nie zapewniły. Później lżejsze chorowanie i mniejszy odsetek zgonów. Zgadnijcie jakie są ostatnie dane? A trwałość tej niby ochrony? Ta maksymalna ochrona trwa około miesiąca do trzech po drugim czepieniu. A potem da capo al fine. No i ludziom  się wzięło i odechciało czepień, bo ile można się kłuć  bez sensu? Ludziom się odechciało, ale nie zarzundom. Jak się wzięło  z instytucji finansowej jaką jest MFW kasę  na wyszczepienie konkretnej liczby osób, kasę się włożyło w kryminałem pachnące zamówienie do  Big Pharma,  przy okazji obrywając smakowite chrupiące piniążki po boczkach,  to jest pewien problem. Zgodnie z przewidywaniami  Szurów wczytujących się w słowa globalistycznego guru,  pojawił się paszport srowidowy, niby mający usprawnić ruch międzynarodowy. Szybko się okazało że to dokument upoważniający do podjęcia pracy zarobkowej czy możliwości wejścia do knajpy,  czego co głupsi politycy typu Makaron  nawet nie kryli.  Rządy zaczęły nagminnie ograniczać wolności i prawa obywatelskie  i posługiwać się w odniesieniu  do  przeciwników swych działań nazwą antyszczepionkowcy.  Pojawił się tylko problem dla zarzundzających że wraz  z tymi bezprawnymi działaniami  powoli acz nieustannie zaczęła się zmniejszać liczna Covidian a zwiększać liczba Szurów. Coraz więcej  ludzi mykało do Szurlandii.

Trudno żeby było inaczej. O tym że sprawy przyjmą taki obrót mła wiedziała już wtedy kiedy przeczytała wypowiedź koryfeusza nauki, Prezesa Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, profesora Flisiaka - "To, że ktoś umarł w tydzień, dwa tygodnie po szczepieniu, nie oznacza, że umarł z powodu szczepionki. Nie zgłosił się do nas żaden człowiek, żadna osoba, która zmarłaby potem z powodu zaszczepienia". Nawet najbardziej zawierzającego Covidianina takie słowa mogły zastanowić. Zarzundu naszego nie zdziwiły, jak już po prawie roku wreszcie wymodzono ustawę o NOPach to nie ma w niej słowa o odszkodowaniu za ten najcięższy - śmierć. No bo przeca nikt najbardziej  bezpośrednio zainteresowany o takie roszczenie  nie wystąpi. No a te pozostawione same sobie małoletnie dzieci czy tam inne matki staruszki to niech się odpiendrolo od państwowej kasy, która ma być najbardziej  otwarta dla ludzi zarzundu i  piniężnych. Zaczepiło się nas cóś około 50%, większość podwójnie i basta, zarzund znaczy przeszacował możliwość wciśnięcia  tego niedziałającego  gówna przebranego za czepionkę rodakom. Mła sądzi że to dlatego że jednak większość naszego narodu ma mentalność baby handlującej pietrucho, przynajmniej raz się to na cóś przydało. Z ulgą odetchnęliśmy kiedy słynna rada mendyczna przy płemierze ewakuowała się po doniesieniu do prokuratury że kasę pobierała gdzie nie trza i w konflikcie  interesów się znajduje ( temu zeru Zeru opłacało się politycznie  łba sprawie nie ukręcać ) na z góry upatrzone pozycje. Niektórzy na tych pozycjach to nawet inszo narrację w sprawie covidowej przyjęli, co rozjaśniło wątpliwości wśród sporej rzeszy Covidian. Co prawda najwytrwalsi i być może najlepiej na tym sponsoringu Big Pharma wychodzący, zostali na pokładzie tonącego MS  "Srandemia".  W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" z 22 grudnia 2021 roku prezes rady mendycznej przy płemierze, profesor Horban wieszczył  "W polskich szpitalach leży ok. 20 tys. osób, za chwilę nałożą się na to dziesiątki tysięcy nowych pacjentów. Zabraknie nawet stadionów."  Przypuszczam że wątpię, w końcu to wg. Horbana czepionka domięśniowa miała zapobiegać transmisji wirusa. Taa... na szczęście dla ludzi w południowej Afryce urodził się jesienią wariant wirusa zwany Omicronem. Znaczy stało się to co się stać musiało, przyszedł wirus tak zaraźliwy że wypierał insze mutacje i dający słabe objawy chorobowe ze strony nosiciela. Czysta biologia. Nie sposób było już dłużej propagować czepionkowej ściemy w sytuacji kiedy zarażenia postępowały błyskawicznie a choroba była dla  olbrzymiej większości pacjentów tak lekka że prawie niezauważalna. Ludzie masowo zaczęli zauważać że cała ta narracja dotychczasowa się nie klei i że mendialni rozdali małpom brzytwy.

Szurów to nie dziwiło, no może tylko złamka była że yntelektualiści z PANu list napominający w sprawie obrony  dobroci czepionek wystosowali, akurat w chwili kiedy do powszechnej  wiadomości podawano dane  na temat ich nieskuteczności. Taa... stan nauki polskiej od dawna jest przedmiotem troski co bardziej lubiących się troskać  Szurów.  No bo naprawdę trzeba  mieć solidne klapki na oczach  żeby nie widzieć korelacji stopnia wyczepienia społeczeństwa  i zakażeń oraz zachorowań. No i statystyk jasno wskazujących że jak nie ma zgonów na srovid to so  jeszcze większe zgony ze srovidem i zaczepieniem na dodatek. Nasi zachodni sąsiedzi cóś wody w usta nabrali po tym  roku czepień w Reichu, pewnie sukces w walce z nadmierno śmiertelnościo ich oszołomił, he, he, he.  Impfung Macht Frei. Natomiast to że straszliwa srandemia w ciągu dwóch lat zabiła około 6 milionów osób, z czego 80% to tzw. śmierci z covid zupełnie Szurów nie dziwił. No wicie rozumicie, za prognozowaniem straszliwości srandemii stał bowiem nie kto inny a osławiony wybitny funkcjonariusz Big Pharma, doradca Świnka Pepy,  epidemiolog z Imperial College of London Neil Ferguson, zwany Niewidzącą Kassandrą. Jak Neil cóś chorobowego przepowie  to możecie  u buka obstawiać wynik przeciwny  do przepowiedzianego.  Największe wpadki Niewidzącej Kassandry to:   w roku  2002 i  BSE ( choroba wściekłych krów ) na którą  50 tys. miało umrzeć a kipnęło ledwie  177 osób, w roku  2005  ptasia grypa na którą miało zejść  150 mln ludzi a faktycznie zmarło około 300 osób,  w roku 2009 straszliwa  świńska grypa mogąca nieść w samym UK 65 tys. zgonów, na którą  zmarło 457 osób ( plus ci, którzy zejdą w wyniku przyjęcia Pandemrixu - preparatu w technologii mRNA dającego długotrwałe skutki uboczne ). No i perełka -  w roku 2020 na  covid 19  miało umrzeć 500 tys. Brytyjczyków, a umarło 160 tys. osób,  z czego większość na inne choroby z pozytywnym testem PCR.  Taa...Biorąc pod uwagę kasę  jaką przytulił Ferguson i jego instytucja ( między innymi  finansowanie z osławionej Fundacji Rockefellera ), wyniki tych wieszczeń mnie nie dziwią. No i zostaliśmy  bez straszliwego wirusa za to z maseczkami, obeszczeniami, usiłowaniami wprowadzenia przymusu czepionkowego,  potrzebnego wyłącznie zarzundzającym i pieniężnym paszportem srovidowym. Z całym tym bajzlem prawnym, łamaniem konstytucji państw  i odpowiedzialnością zarzundów za przewały. I z masą ludzi którzy zawierzyli i albo  przecierali oczy ze zdumienia albo dalej brnęli   w covidyzm bo nie potrafili  się przyznać sami  przed sobą  że dali się zmanipulować albo też że chcą by ktoś za nich myślał i podejmował decyzję.  Na szczęście objawił się Wujek Wowa, tylko że Szury cóś przestały wierzyć w przypadki i traktowały a czasem nadal traktują  walkę z Wujkiem Wową jak  chińskie igrzyska - cóś beznamiętnie . 

A nie powinny bo z okazji imprezy rozkręconej przez Wujka Wowę ciekawe rzeczy powychodziły. Mła tu nie będzie pisać o roli Chin w wyprodukowaniu "pandemii covid" bo to jest oczywista oczywistość jak mawia Nadprezes.  Mła się przyjrzy Wujkowi Wowie i jego udziałowi w tym przedsięwzięciu. Mendialne rzuciły się na Wujka Wowę jak muchy na gówno bo  on  jakby odszyty na ofiarę, znaczy siewca teorii spiskowych i naczelny antyczepionkowiec. Taa... tylko z tych klawiatur niby antyczepionkowych trolli  tak samo płynęły proczepionkowe treści i pochwały zamordyzmu. Mendialne nadal widać mają ludzi za idiotów.  Mła natomiast zauważyła że kraje wprowadzające jak najbardziej restrykcyjne przepisy antycovidowe są krajami prowujkowowowymi. Nie jest tajemnicą że Włochy, Austria, Niemcy i Francja a także kraje Beneluxu mają od tzw. pyty  polityków będących na liście płac Wujka Wowy. No to porozmawiajmy sobie o trollach, tych najważniejszych, o grupach nacisku i zarabiających na srandemii. Jednym z odkryć globalizmu było to że demokracja nie jest konieczna do wzrostu gospodarki. To że jest to założenie o wzroście  który ma w perspektywie załamania jeszcze gorsze niż te znane nam dotychczas z krajów demokratycznych i że skutki destabilizacji   gospodarki w kraju autorytarnym mogo być szalenie niebezpieczne,  przysłoniły spragnionym widoków zysków oczkom realną ocenę zagrożeń właśnie owe cud widoczki. Forrrsa. Hym... profesorstwo ekonomostwo i piniężne pospołu wprowadziły nas na minę. Zaczął się proces przyzwalania na rozbijanie demokracji w państwach demokratycznych, pieniężnym i rzundzącym było na rękę a yntelekty bredziły o czwartych rewolucjach, świadomościach cyfrowych itd. Korporację rosły w siłę a ludziom żyło się jakby dostatniej, jakby bo tak się jakoś porobiło że w krajach o wysoko rozwiniętych  gospodarkach poziom życia spadał a w tych aspirujących do bycia silnymi gospodarkami wzrastał. Wszędzie rosło za to rozwarstwienie społeczne.  Jak  widzicie ktoś jednak na globalizacji zarabiał, he, he, he. Nic jednak nie trwa wiecznie, chińskie eldorado nie okazało się być odporne na kryzysy gnębiące kapitalizm ale na pewno autorytaryzm skuteczniej chroni stan nierówności społecznych. Tu moim zdaniem leży przyczyna miłości korporacji i ich zarzundów do takich systemów. Działania rozwalające demokrację były powolne ale przyspieszyły z okazji covid, państwa praktycznie zarządzane przez koncerny, pragnę przypomnieć po raz enty wybronienie  VW przed odszkodowaniami wypłacanymi w Europie przez Makrelę,  zaczęły mocno skręcać w stronę autokracji zabezpieczającej interesy korpo. Cóś blisko było do Wujka Wowy w tych działaniach, złapać obywateli za twarz. 

Przeca to nie powinno nas dziwić. Wujek Wowa Samo Zuo nie jest przecież Wujkiem  Wową Samo Zuo od 24 lutego 2022 roku, on był taki zawsze. Facet dostał się do władzy wysadzając  bloki mieszkalne z cywilami ale nikomu to nie przeszkodziło robić z nim interesów. To były gigantyczne pieniądze.  Mła ostatnio się zastanawia nad rosyjskimi rezerwami, mocno zastanawia. Czuję przez skórę, bardziej instynktownie  niż rozumem, nieuchwytne to jest ale silne,  że oprócz spraw oczywistych za konfliktem na Ukrainie stoi  rola Rosji jako pralni pieniędzy. Że te wszystkie zawirowania z wychodzeniem koncernów i zrobienie wąskiego gardła  do przelewów w czasie rzeczywistym to po cóś.  Co z zarzundami krajów zamordystycznie ograniczającymi wolności obywatelskie? Bronią się, w Niemczech lobby zamordystyczne zwane procovidowym usiłowało odegnać problem związany z  odcięciem Wujka Wowy i implikacjami z tym związanymi,  nową falą zarazy. Makaron usiłuje robić za twardziela nie tylko z okazji wyborów, które tak naprawdę sprowadzają się do wyboru pomiędzy kandydatami  opłacanymi albo przez samego Wujka Wowę albo przez jego dobrych coolegów z Big Money, ale też z powodu konieczności przykrycia  swoich zamordystycznych  działań inspirowanych przez bardzo konkretnych ludzi,  Austria wycofała się z obeszczeń i udaje że nie ma takiego państwa jak Ukraina a Włosi wprost odwrotnie, Ukraina jest jak najbardziej i kto wie co będzie więc nie znośmy lepiej tego stanu wyjątkowego. O green pass wszyscy jakby chcą zapomnieć, w końcu do środkowej Europy wlała się ponad trzymilionowa  fala uchodźcza w olbrzymiej części  nieczepiona i co?  Nie  mówmy o nim i nie piszmy ale oczywiście niech sobie będzie.  No i mamy skierowanie narracji mendialnej  na wojnę z Ukrainą, 24 godziny na dobę. Dla nas jako kraju to akurat dobrze, czy dla innych to takie dobre to nie wiem. Najważniejsze trolle Big Money, Chin i  Wujka Wowy warto by rozliczyć. O tych za Oceanem nie musimy się martwić, mają wprawę w rozwiązywaniu problemów z nadmiernym hasaniem kapitału. Niestety zazwyczaj wygląda to tak  że jedną  grupę kapitałową zastępują drugą. A politycy? W końcu identyfikowany z obeszczeniami Józio ma być prezydentem jednokadencyjnym.

Mła przeprasza że nie zamieściła obabrazków ani muzyczki, mła chciała żebyście się skupili wyłącznie na tekście.

64 komentarze:

  1. No, nieźle się rozpisałaś :) Nie odniosę się merytorycznie do Twoich tez, bo nie mam odpowiednich kompetencji i nie podejmuję się wyrokować, który z naukowców się myli, a który nie. Myślę, że za jakieś 100 lat sprawa będzie jaśniejszą - o ile jeszcze ktoś miałby wówczas ochotę grzebać się w takich starych sprawach.
    To, co mnie najbardziej smuci i niepokoi to tryumfalizm ignorantów i powszechność podważania naukowych autorytetów- obawiam się, że zbyt daleko z takim podejściem nie zajedziemy i świat pokazany kiedyś w "Idiokracji" jest coraz bliżej.
    Wiesz, wydaje mi się, że łatwo jest punktować błędne działania post factum, trudniej działać tu i teraz, nie ma wówczas łatwych wyborów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariolko mła by bardzo chciała żeby to było tak jak piszesz - że ktoś nie wiedział, ryzykował bo trzeba było itp. Tylko że to nie tak wyglądało. Fazę paniki przeszliśmy z obeszczeniami na miarę dżumy, choć nawet taki debil sanitarny jak mła wiedziała że kwarantanna przy tego typu chorobie to idiotyzm niemający żadnego uzasadnienia. Skoro mła zwyczajna wiedziała to ludzie zajmujący się zawodowo problematyką zdrowia publicznego też wiedzieli. Więc dlaczegóż zamykali te lasy i kazali te tygodnie w chałupie siedzieć? Testy PCR? To jest oszustwo, testy PCR nie służą do diagnostyki. Mła pamięta takie ich zastosowanie w medycynie kiedy chciano zorientować się czy aby w organizmie nie rozwija się sepsa, bo one wykrywają jak leci. Nie da się obronić ani działań antycovidowych ani metod diagnostycznych. Po prostu nie da. Zdaniem mła świadczy to nie o gorączkowm szukaniu rozwiązań ale o działaniu mającym zupełnie inne cele niż ochrona społeczeństwa przed nieznanym patogenem. W tej chwili nie ma już sporu na temat tego czy covid był straszliwym zagrożeniem, jest raczej gorączkowe kombinowanie jak sprzedać społeczeństwu to że wciskało mu się kit, bazując na jego zaufaniu do autorytetów medycznych i polityków. CDC właśnie odchudziła listę ofiar covid o 1/5. A jeszcze nie doszli do tego zdziwnego zaniknięcia grypy w 2021 roku. Już teraz wiadomo że zamknięto ludzi w domach i wykończono gospodarkę z powodu choroby o mniejszej śmiertelności niż sezonowa grypa. Ktoś powinien za to beknąć. Więcej ludzi zmarło przez walkę z covidem niż przez sam covid, to jest groza i na to nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jeśli chodzi o podważanie naukowych autorytetów to one podważyły się same, nauka to nie jest zbiór dogmatów, to jest nieustanna weryfikacja i niepewność. Triumf ignorantów jest tak samo niebezpieczny jak pewność własnej nieomylności u autorytetów. Wiesz Mariolko, mła to by chciała żeby to było tylko zadufanie, niestety mam brzydkie podejrzenia że to było w wielu przypadkach motywowane zupełnie czymś innym niż wiara w słuszność własnych działań.

      Usuń
    2. W momencie kiedy na czele Covidiozy zobaczylam Fauciego to juz wiedzialam, ze to jest bujda na resorach szyta grubymi nicmi. Ja pamietam tego typa z czasow AIDS w Ameryce w latach 80/90 ubieglego stulecia. To dzieki niemu zmarly tysiace niewinnych ludzi i to wlasnie ON mial mnie uchronic przed covidem:))))))))))))))))))

      Usuń
    3. Mła od razu się przypomniało "Dallas Buyers Club" i cała ta akcja z promowaniem jedynie słusznego AZT, oraz chłopcy z FDA. Ludzie żeby przeżyć w jakim takim zdrowiu parę lat, musieli się zrzeszać w klubach gdzie mieli dostęp do tzw. "lewych" leków. Jakby kto nie wiedział to te lewe leki to interferon, białka peptydowe a nawet kompleksowo zbilansowane witaminy. Film z 2013 roku, polecam. Bo choć na końcu jest takie dopisane przesłanko które ma uchronić producentów filmu, wówczas niszowych, przed kosztami procesu z Big Pharma, to mechanizm ta fabuła ponoć opisuje na poziomie dokumentu.

      Usuń
  2. Też mi coś podskórnie w tym śmierdziało i stwierdziłam od początku, że najlepiej się nie wkręcać w żadną narrację, bo obie z dupy strony, a my tutaj spokojniutko żyjemy u Pana Boga za piecem. Straszliwy rozziew był między mediami, a tym, co widziałam w realu w naszym zadupiu. Sama kowida strasznego przeszłam dwa razy, raz na samym początku, z kaszlem dość dokuczliwym, ale nie gorszym niż zwykłe zapalenie oskrzeli, a drugim razem omikrona, co ledwie katarkiem i łzawieniem się objawił. Natomiast przerażał mnie ogrom zamieszania, jakie można w tym celu wprowadzić w kraju. Jakoś świat zbrzydnał nagle i wolność okazała się złudzeniem. Ale to nie kowid dał nam w kość (na zadupiu nikt się nim nie przejmował, nasza wieś z kraja itp.), ale historia z uchodźcami przerzucanymi z Białorusi. Zona wprawdzie zaczynała się kawałek dalej, ale jak jechałam do miasteczka na zakupy albo do rodziny, to po drodze kilka rewizji samochodu było i dokumentów, jak się trafiło na gorliwego. Jak na mniej gorliwego, to tylko opaleniznę sprawdzał i ręką machał, żeby jechać dalej. Mnie w tym najmocniej dobiło traktowanie ludzi, otumanionych i zwabionych w tę pułapkę, jako przedmiotów. Panom politykierom zachciało się rozgrywek, a ludzie tańsi od karabinów. Ogrom cierpienia nikogo nie obchodzi. Dziś oni, a jutro może my, bo już szczucie i napuszczanie jednych na drugich widać, słychać i czuć. I to mi siadło na psychikę na długo, ten krzyk rozpaczy z pobliskich lasów. I moja mła się zastanawia, jak był ten wielki krzyk o przyjmowanie uchodźców, to nasi rządzący tego nie zrobili. Miały być sankcje straszliwe, ale rozeszło się po kościach. Tak jakby wiedzieli, że trzeba zatrzymać miejsce i moce przerobowe dla przyszłych uchodźców z Ukrainy. Nie tylko nasi, tamci inni też. Co oni, swoją Ednę mają? Przyszłość przewidzieli? Widząc skalę kłamstw i przekrętów coś trudno mi uwierzyć w możliwość prawdziwej demokracji. Trzeba by czystkę zrobić na całym świecie, całej klasy politycznej, pienieżnej itp. A pieniężni coraz bogatsi, a wiadomo - apetyt rośnie w miarę jedzenia. Patrzę na ten cyrk i tylko czekam, co dalej będzie. Bo robi się coraz ciekawiej, ale jak w tym chińskim przekleństwie "obyś żył w ciekawych czasach". Dobrze, że mam ziemię - ziemia nie kłamie. Zasiejesz, to zbierzesz, zasilisz naturalnie, to masz dobrą glebę nawet na naszym ugorze. Czasem dobrze wiedzieć, że jest jakaś prawdziwa rzecz, która się w tym wszystkim ostała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym wszystkim to mła sobie myśli tak że covid był znacznie mniej niebezpieczny niż ci wszyscy nami zarzundzający. To jest dopiero cinżka choroba, zaraza taka że bez miotacza ognia nie podchodź. Ilu ludzi przez tych bęcwałów straciło życie bo interesy życia robili walcząc ze srowidem. Teleporady zamiast leczenia, rozpierniczenie diagnostyki, wciskanie usilne czepionki o skuteczności jeszcze mniejszej niż czepionka na grypę i cholera wie jakich działaniach ubocznych. I wszystko to przy jednoczesnym zasysaniu państwowej kasy na własne machloje. Mariolka tłumaczy, mła nie tłumaczy tylko młotek by wzięła i walić zaczęła po tych tępych łbach. Co do uchodźców z Bliskiego Wschodu, ludzie w Polsce traktowali ich jak broń, którą z nich ta szuja Baćko zrobił. Choćby za to ta fałszywa pluskwa powinna tyż zarobić młotkiem. Znasz mój stosunek do imigrantów, mła w ogóle nie rozumie jak kraj który wyeksportował tyle luda co my może być antyimigracyjny. No ale sama wiesz - mentalność Kalego. Nie mają Edny zarzundzające, one po prostu wiedziały. Myślę że Baćko to czuł już od tamtych pamiętnych wyborów na Białorusi że ceną jaką będzie musiał zapłacić za trwanie u koryta będzie jakaś wojenka Wujka Wowy. I ta menda się na to zgodziła, bo koryto cudnie mu pachnie. Czasy mamy tak ciekawe że mła nie wie gdzie patrzeć bo obiecała sobie że ślepa to ona nie będzie, żeby potem nikt jej wypomnieć ślepoty nie mógł. Ziemia to ziemia, mła Cię świetnie rozumie.

      Usuń
  3. Jutro przeczytam. Herbatka pomarańczowa pyszna. Jutro kolejna. Trzeba sobie dawkować dobro.
    Dobrze że znieśli te głupotę. Nawet jak smarkam nikt mnie już na test nie wyśle i nie będzie w domu zamykał.
    A ile urlopu zaległego mam się dowiedziałam... Haaa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz która najlepsza to mła będzie wiedziała jakie są preferencje. Kochana z paciorów w nos to oni zrezygnują z dużym trudem, też trza będzie wymusić koniec zarobków na testach, które są tak miarodajne ze te liczby zmarłych na covid maleją. Taa...

      Usuń
  4. Ledwo Potus wygłosił przemówienie,moim zdaniem słabe, a już administracja amerykańska zaczyna sprostowania jego słów, jprdziu.Mam nadzieję,że rozmowy kuluarowe były bardziej konkretne niż ten spicz na Zamku.
    Słoneczko,ale zimno.Coś się odwleka gardening,wczoraj małż trochę pograbił stare liście,ale jeszcze poprzycinać trza krzaczory.
    No,pora na drugą kafkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki Potus, takie przemowienie:)))))) a co oni probuja wyprostowac, bo ja nie wiem a ciekawa owszem jestem.

      Usuń
    2. Znaczy wiem jedno, to cale przemowienie powinno byc wyrzucone do smieci i ktos z odrobina rozumu powinien napisac nowe. No ale jak wyzej jaki Potus takie przemowienie. To co on mowil to wola o pomste do nieba.

      Usuń
    3. Choćby zdanie o tym,że Putin nie może zostać przy władzy,skorygowano,że nie chodziło o obalenie reżimu,o obecności wojsk amer. na Ukrainie, o reagowaniu na atak nuklearny bądź chemiczny itd.
      Tu masz więcej wyjaśnień co Joe miał na myśli:
      https://www.foxnews.com/politics/white-house-walks-back-multiple-biden-remarks-europe-trip
      Eksperci twierdzą,że zbyt miękko,by odstraszyć Kreml,bez twardych deklaracji militarnych.
      A covid mam nadzieję,że poszedł tam gdzie russkij wojennyj karabl.W ciągu dwóch lat tej pandemii zrobiłam JEDEN test,którego nawet nie odebrałam.

      Usuń
    4. Mła dziś dopiero odczytała bo mła to lubi mieć na piśmie, jak ma czarno na białym to sobie może wrócić, gdzie czeba się wgryźć i wogle. Po tym przemówieniu mła czekała na nożyce, co to się odezwą. No i się doczekała - Makaron zawsze był wyrywny i lubiący pieprznąć jak łysy grzywą o kant kuli. Po tej reakcji już mła wiedziała. Doszło do kogo trzeba. Bo to nie było przemówienie do Amerykanów, do nich było dementi że Alzheimer co innego miał na myśli, nie było to przemówienie do Polaków bo my i tak kochamy tego Ryżego któren był u nas ostatnio i nam takie kity wciskał jak lubimy, nie było to nawet przemówienie dla Ukrainy bo ich dotyczyło jakby mimochodem a i tak mają obiecane dostawy broni do usranej śmierci. To przemówienie było do Europy i Rosjan, w tej kolejności. Pomyłek nie było w nim żadnych a jest przemówieniem ustanawiającym zimną wojnę. Zimna zawsze lepsza niż gorąca i dlatego mła nie uważa żeby było tak tragicznie jak to odmalowujecie. Zachodowi Europy nie współczuję, widać pojęcie karatajewszciny, tak podobne do "woli Allacha", będą musieli przerabiać i płakać nad tymi utraconymi zyskami. Może do nich dotrze że jak nie zmieniło się w demokracje krajów muslimskich mimo długoletnich okupacji, co jest wypróbowanym amerykańskim sposobem, tak nie zmieni się Rosji ani demokratyzując ją poprzez stosunki handlowe, ani walcząc z bronią w ręku o demokrację. Szkoda krwi. Rosję należy zostawić samą sobie i pozwolić dziać się historii czyli procesowi jej rozkładu, pilnując starannie by odłamki nie leciały na sąsiadów. Zdaniem mła to jedyna metoda żeby z ryczącego drapieżnego niedźwiedzia wyrósł miły misio, znaczy żeby Rosjan przestało ich własne państwo wkarwiać w ten sposób że koniecznie muszą dać w mordę sąsiadowi coby para z nich zeszła.

      Usuń
    5. Dzieki za wyjasnienie. Rozumiem i mnie tez to uderzylo ale ja to akurat przyzwyczajona jestem, ze Amerykanie nie potrafia inaczej:))) a Jozkowi ktos wlozyl chyba nie do konca naladowane baterie tego dnia:)))

      Usuń
    6. Nasi Tajoje - no wiesz "ta joj" - ze ściany wschodniej profilaktycznie poddtruli go pizzą i jakoś się udało bez niesienia demokracji na bagnetach. Podkarpackie ocaliło cywilizację. ;-D

      Usuń
    7. Najwazniejsze, ze mu sie nie przytrafil taki sam wypadek jak w Watykanie:)

      Usuń
    8. Chodzi Tobie Zdzichu o ten moment kiedy Joseph chciał zniszczyć samolot popychając schody?

      Usuń
    9. Nie, Jozek mial wypadek z serii "ubikacja" jak to nazwal rzecznik prasowy Watykanu, czyli po prostu zesral sie w gacie. Nie wyjasniono czy w czasie audiencji z Papiezem czy przy stole... w kazdym wypadku sie, ze tak powiem zdarzylo.

      Usuń
    10. Tabu jeszcze mi sie przypomnialo, ze Camilla zona Ksiecia Karola w UK powiedziala, ze Jozek rozmawiajac z nia tak smierdzaco pierdnal, ze musiala odejsc:))))

      Usuń
    11. Star, Camilla została poproszona przez Josefa aby "lepiej aby to zostało miedzy nami" - przytomnie zauważyła iż "lepiej to będzie jak jednak się rozejdzie"... ach ten angielski humor :)

      Usuń
    12. Aaa, o tym. Józek to jest tak wdziączny temat wpadkowy że mła się króliczy co kiedy. To wszystko przez Was w tym Vaticano, my nasze słonce narodu pampersujemy i problemów nie ma. ;-D Natomiast stanowczo bronię Józka jeśli chodzi o ten szczyt klimatyczny. Tam wszyscy byli tacy słodkopierdzący że on po prostu urealnił zagadnienie. ;-D Niektóre gazy są zabójcze dla klimatu, Józek przybliżył Camilli zagadnienie grozy produkcji przez ssaki metanu.

      Usuń
  5. Tabu, ale musisz przyznac, ze wielkim plusem Covidiozy jest fakt, ze Bill Gates ktory ma wyksztalcenie srednie ogolne nagle zostal najwazniejszym wirusologiem swiata, o czym swiadczy fakt, ze wielu (chyba rownie) wyksztalconych uwierzylo w jego naukowe slowa:)))))))))))))))))))))
    Ba sa nawet tacy co juz dzis ustawili sie w kolejce po czwarty booster a maski przyrosly im do twarzy... nie wiem moze czaby je wyprac... maski nie twarze:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owi "tacy" to już szykują widły i kłonice na nową wojnę religijną w obronie jedynego bożka Srovida. Mam takich znajomych (wprawdzie ich samych omijam z daleka, ale poglądy niestety docierają), którzy już ćwiczą w sieci inwektywy pod adresem takich nas. A te kreatury na wierzchołku zacierają łapki, że dzielenie wzdłuż, w poprzek i po obu skosach idzie w najlepsze.
      Ale uważajcie: już argument strachu przed głównym bożkiem jest passe, aktualna wykładnia to: noszę maskę i dzięki temu przez dwa lata nie miałam grypy, to dalej będę nosić, dla waszego dobra, wy nieodpowiedzialni debile.

      Usuń
    2. Jeśli o mła chodzi to niech se noszo, na zdrowie. Jak uważajo że w ten sposób mła chronią to mła im zostawia tę przyjemność. Ludziom z lekka skrzywionym poświęciłam akapicik, odróżniam ich od tych przestraszonych czy działających w najlepszej wierze - normalsi nie są aż tak agresywni z tą najmojejszą racją, nie usiłują nikogo przymusem państwowym atakować patrz nasza Mariolka czy Tatuś, zaczepieni na wszelki wypadek. Ciekawe że jakaś część z tych nadgorliwych widzi jakim idiotyzmem jest przymus państwowy w kwestiach rozrodczości. Mła to sobie tłumaczy tym że tu się sprawdziło w społecznym mieszaniu cóś o czym pisała Tomkowi - zbitka pojęć "postęp" = "szczepionka na covid". Ludzie walczący o prawa obywatelskie uważają się za osoby postępowe, więc skoro autorytety medyczne czyli przedstawiciele nauki popierają szczepionki to nie może być innej opcji dla osoby uważającej się za postępową. Człek się wpiendrala pod sztandar nawet wiedząc ze walczy przeciw wszystkiemu co popierał. Takie zdziwności się ludziom zdarzajo.

      Usuń
    3. Taba, to przedostatnie zdanie w ramki i na sciane :)👌 A niech sie maskuja ad mortum defecatum czyli do usranej smierci :)) Nikomu nie zabraniam, ale ode mnie wara. Ciekawam bardzo czy latem , w 30-sto stopniowe upaly jeszcze zamaskowani beda sie przemykac... a to taki piekny czas na koncerty, festiwale, zloty i imprezy pid golym niebem.... Bede wypatrywac :)))

      Usuń
    4. No dokładnie to - jak ktoś czuję potrzebę to przeca nikt mu nie zabroni się maseczkować. Wolny kraj.

      Usuń
    5. Kumy ale mnie to bardzo szkoda kwarantanny. Bardzo lubilam jak w kilkuosobowej rodzinie jeden pozytywny (niekoniecznie chory ale pozytywny:))) i cala rodzina zamknieta z nim w jednym mieszkaniu:))))))
      Jak by to bylo naprwde takie grozne to znaczy, ze kwarantanna skazywali cala rodzine na zaglade. Szkoda, ze jeszcze nie wpuszczali gazu przez dziurke od klucza:))

      Usuń
    6. Kochany Zdzichu o czym Ty, rozmawiasz z mistrzami świata w covidoitiotyzmie. Na samym początku, w marcu i kwietniu 2020, nie wolno było wchodzić do lasu żeby go covidem nie zarazić. Wtedy nie było jeszcze do końca wiadomo kto ma zarobić na maseczkach i drzewa stały niezamaseczkowane a zwierzyna leśna wstyd się przyznać - tyż nie. I tylko dzięki tym działaniom polskie lasy nie padły i doczekały drwala. ;-D

      Usuń
    7. w wakacje 2020 przy upałach 30 stopniowych, były takie osoby co to same na ulicy, upoceni po pachy, ledwo oddychający ale w maseczce - zakładam, że bardziej bali się wirusa niż mandatu i dlatego :))) ciekawam czy to w ogóle będzie jeszcze możliwe do wprowadzenia, ten obowiązek maskowania, np na jesieni jak wróci covidoza ? Moim zdaniem nie :)

      Usuń
    8. Najcięższy przypadek jaki widziałam to był w na początku kwietnia 2020 roku. pustym chodnikiem przy trasie wylotowej z miasta Odzi szedł młody chłopak w maseczce F cóś tam, goglach i gumowych rękawiczkach. Samotnie szedł ten pieszy apokalipsy. Się wziął i przęjął.

      Usuń
    9. W ostatni dzien przed wyprowadzka z NYC poszlismy ze Wspanialym na obiad, bo juz nie bylo ani w czym gotowac ani czym jesc:)) I wtedy wlasnie widzialam kobitke dokladnie jak piszesz czyli pielucha na pysku, gogle na slepiach i rekawiczki(!!!) Szlo toto chodnikiem w piekny sloneczny dzien i wszyscy sie za tym ogladali:))))
      Jak bym sie miala tak bac to serio wolalabym umrzec:)))))))0

      Usuń
    10. Młą dziś byłą w centrum handlowym po puszeczki dla swoich małych i nikogo w maseczce nie widziała. Pogoda piękna, słoneczko świeciło to się ludzie rozmaseczkowali. Wiesz jak jest, mła uważa że zakazu noszenia maseczków nie ma, jak się któś źle bez maseczki czuje, niepewnie czy cóś to przeca nikt nie broni nosić. Jak dla mła to mogo być i rękawiczki i te płyny do dezynfekcji dla chętnych - bo ludzie łap nie myją - i nawet gogle jak kto lubi. Byleby tylko irracjonalnych decyzji nakazujących noszenie tego wszystkiego, na których jakiś znajomy królika zarabia aż niemiło nie było. Tyle, :-D

      Usuń
  6. Co to jest CDC? I o link poproszę, może być w mailu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosze uprzejmie:
      https://www.cdc.gov/

      Usuń
    2. To ta ichnia instytucja od zdrówka publicznego. Jak Agniecho szybko tej stajni Augiasza nie oczyszczą to będą mieli ten sam syfiland co w FED, w ichniej instytucji dopuszczającej leki i zywność. Na szczęście w Stanach jest tego świadomość. U nas jakoś świadomości co do tego co dzieje się w EMA mało. Europejczyki jakby leniwe umysłowo czy cóś.
      Zdzichu u nas od jutra maseczki jeno w szpitalach i przychodniach. Ciekawe czy ZOLe dla staruszków tez z maseczkami?

      Usuń
    3. Taba, FED?? chodzi Ci o FedEx czy moze nialo byc FDA czyli Food and Drug Administration czy moze FRS Federal Reserve System ten od drukowania piniendzy?

      Usuń
    4. Wiesz to jest pomyłka freudowska, mła niby cały czas wie że to FDA ale jak pisze to jej się robi z tego FED, bo jej się ta instytuszyn kojarzy cały czas z dużo ilościo kasy. Jak myślisz dlaczego u niej taki zboczenie z tematu występuje że zamiast cukierków i witaminek to jej się w mózgu piniąchy lęgną? Skąd te skojarzenia? ;-D
      U nas potocznie Fed to Federal Reserve System.

      Usuń
    5. :))) tak czulam, ze Ci sie z pospiechu przytrafila literowka. U nas tez sie mowi FED zamiast FRS serio to jak powiesz FRS nikt nie wie o co chodzi:)

      Usuń
    6. Tabu co to jest ZOLe?
      U nas juz dawno masek nigdzie nie ma, czasem trafi sie osobnik omaskowany, bo jak nie ma zebow to nie widac:)))
      Omaskowani moga tez do banku ale tylko pod warunkiem ze sa jednoczesnie uzbrojeni:))))

      Usuń
    7. Zakład Opieki Leczniczej. Domy opieki dla osób starszych na ten przykład.

      Usuń
    8. Oj, wyrwałem się jak prezydent przed szereg a kto inny był pytany.

      Usuń
    9. ZOL to Zakład Opieki Leczniczej. Pod tą nazwą to są różne instytucje, od domów starców po oddziały rehabilitacyjne. Maski to u nas były jakby w teorii ale formalnie były. zrezygnowali już dość dawno z masek na powietrzu ale w komunikacji, pomieszczeniach zamkniętych itd. to niby mus. Oni by chyba teka chętnie nie zrezygnowali ale Ukraińcy przejeżdżali bez maseczek a trupy zacovidzone na ulicach nie leżą więc od jakichś trzech tyźni ze już zaraz, za chwileczkę. Zdążyli z tym zniesieniem zanim naród sam ostatecznie szmatami nie ciepnął, tak w ostatnim momencie bo mła już widziała takie dziwo jak niezamaskowane staruszki łażące po centrum handlowym kole niezainteresowanego ochroniarza z maseczką ściągniętą na brodę.

      Usuń
    10. A nie szkodzi że się wyrwałeś, grunt że odpowiedź padła.

      Usuń
    11. Tomku, dzieki. Ja tez tu goscinnie i tez sie wyrywam bez pytania lub zezwolenia, ot taka natura.

      Usuń
    12. Taa... i nie nakruszcie i buty zdejmijcie bo podłogę pastowałam. To jest zebranko towarzyski, można sobie i wogle.

      Usuń
    13. Ha ha Taba , ja tez takie obrazki widzialam, wiec jak juz staruszki ciepnely szmatami przed terminem, to i ja cieplnelam i nikt mnie w centrum handlowym nie napastowal :)) A ja od masek odzeyczajona o ho ho , dlugo - no u nas jak wiadomo pandemie zakonczono juz w styczniu :)) W Polsce czymali sie tej ostatniej fali jak surferzy , ale przed fala ukrainska wymiekli i nagle fala okazala sie tylko brodzikiem po kostki 😁 I teraz ostal im sie jeno ... katarek :)) 😬

      Usuń
    14. Moja siostra pracuje w DPS-sie, tam mają ze 100 pensjonariuszy. Bez masek chodzą już jakiś czas :)

      Usuń
    15. Dobrze, znaczy dla staruszków jest nadzieja. :-D

      Usuń
    16. Pracuję w ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych i my od początku byliśmy wyjeci z pod prawa - wszyscy na zdalnym, a my jak gdyby nigdy nic pracujemy;) Dla dzieci pojęcie maseczki i w ogóle wirusa to abstrakcja (a dzieci sliniące się, plujace itp. ;)), personel połowa w maskach na brodzie, reszta albo całkiem bez, albo zastawiona po oczy. Dyrekcja naciskała na maski. Spory rozrzut na kłutych i niechętnych do tego, ale na szczęście nikt nikomu nie mówił, jaka wersja jest jedynie słuszna i podziałów nie było. Jednak nasza foliarska grupka była mniejszością;)

      Usuń
  7. Jakos mam niemile wrazenie, ze covidoze jeszcze sie bedzie z rozrzewnieniem wspominac, jak sie looknie na poczynania pod przykrywka WHO. Coraz bardziej to smierdzi chinskim modelem oceniania spoleczenstwa. Podobno juz w covidozie Borysek cos piskal o punktach do wynagradzania niejedzacych miesa. Ile w tym prawdy trudno powiedziec, ale nie wyglada to zachecajaco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście że to jest chińszczyzna na wynos, mła w ogóle jest zdania że WHO po tym skandalu jakim była srandemia należy starannie rozpiendrolić i zbudować od nowa, pilnując coby było jak najdalej od polityki i biznesu. Także takiego który się ukrywa za filantropią.

      Usuń
    2. A po co WHO budować na nowo?Jedynie rozpiendrolić.Żeby nie sponsorował jej Gates.Do czego ono potrzebne,by koordynować wymyślone pandemie?
      Rada Medyczna przy premierze pod światłym i kosztownym przywództwem Horbana się była obraziła,się była rozwiązała i się okazało że do niczego była potrzebna,by nie rzec dosadniej.

      Usuń
    3. Bo choroby zakaźne nie uznają granic, dlatego lepiej wiedzieć gdzie się co kluje. Nie należy wylewać dziecka z kąpielą tylko wprowadzić takie mechanizmy kontrolne, które uniemożliwiają prowadzenie wrogich działań za pomocą międzynarodowych instytucji, czy stworzenia z nich maszynki do robienia pieniędzy.

      Usuń
  8. Wzięłam się dziś za mycie okien w kuchni,ale taki wiater,że chyba mię zawiało i coś nerki czuję.
    Polecam wam tekst Kaśki Treter,lubię jej styl i pióro;)
    https://wprawo.pl/katarzyna-ts-sejmowe-tworki-czyli-maseczka-ratuje-przed-wojna/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ta pani od Międlara, autorka pozycji "Żydzi, gender, multikulti, czyli oszustwo i szajba" ???

      Usuń
    2. To tak jest Mariolko że nie błądzi się w pakiecie. Można pierniczyć jak potłuczona w kwestiach prawicowego hopla na temat "zażydzonego gender" skrzyżowanego z multikulti i mieć jednocześnie rację jeśli chodzi o infradźwięki z farm wiatrowych, czy właśnie rolę maseczek. Ludzie nie mają zazwyczaj 100% racji, każdy z nas ma jakąś aberrację umysłu. U tej pani jest to np. przekonanie, dość łatwe do obalenia, o wyższości kultur homogenicznych nad inszymi. Natomiast jeśli chodzi o to co się wyprawia w naszym parlamencie z okazji przepychanek w komisjach to niestety z bólem serca rację trza jej przyznać. Żenada.

      Usuń
    3. Tak, ale pewne rzeczy są wg mnie dyskwalifikujące i tu właśnie mam do czynienia z takim przypadkiem.

      Usuń
    4. No nie do końca bo te wiatraki jednak te infradźwięki produkują. Mła się przypomniał taki fragment z "JFK" Stone'a, nie żebym pani Treter jakoś chciała ubliżyć, Najwyższy broń, po prostu on jakby najlepiej oddaje to o co mła chodzi. Pomocnik prokuratora ma wątpliwości co do konduity świadka - "Ale to dziwka", prokurator odpowiada "Ale nie ślepa". Kupa ludzi uważanych dziś za autorytety wyznaczające kanony humanizmu wygadywała głupoty, przykład od sąsiadów to niejaki Sacharow. Ten to dopiero był radosny antysemita. To ten który napisał - "Wolność myśli jest jedyną gwarancją obrony przed zakażeniem ludzi masowymi mitami, które za sprawą nieuczciwych hipokrytów i demagogów mogą doprowadzić do krwawej dyktatury."

      Usuń
    5. Sorry, ale w tym przypadku mnie nie przekonasz :)

      Usuń
    6. Mariolko postawa moralna czy poglądy nie są i nigdy nie były gwarantem że ktoś ma rację. To tak nie działa. Mnóstwo ludzi nauki to paskudne dupki. Przecież nie kwestionujesz istnienia DNA mimo tego że jeden z odkrywców to klasyczny rasista. Nauką nie zajmują się tylko ludzie mili i dobrzy, czasem mam wrażenie że więcej wśród naukowców jest takich z którymi człowiek niekoniecznie chciałby się bliżej poznać.

      Usuń
  9. A kontynuując wątek: siedzę właśnie w tramwajce i podziwiam zdrowy rozsądek rodaków. Raptem dwa przypadki paranoi jadą tym składem. A mamy prawie szczyt.
    Rano też było dwoje paranoików i - uwaga - trzeci niezdecydowany. Z kagańcem na brodzie. Zastanawiam się przed czym miało go to chronić przed własnym cieniem? 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był ocieplacza na brodę. Tyle.razy Ci powtarzam😜

      Usuń
  10. To samo miałam napisać, w tramwaju pan starszy w masce na brodzie;) a w kolejnym - młoda dziewczyna takoż samo. Przyzwyczaili się, i jak namacali w kieszeni, to automatycznie założyli? ;)) Teraz natomiast jadę busem i przede mną siedzi pani kaszląca w masce, a obok mnie dziewczyna właśnie ją założyła, chyba jak ta kaszląca wsiadła... Chyba taka bardziej dla psychiki ochrona, myślę. Sama tak czasem miałam, choć przecież wiem, jaki to bezsens.

    OdpowiedzUsuń