środa, 22 kwietnia 2026

Kasiuleńka

Nie ma już z nami Kasiuleńki, odeszła uciekając przed cierpieniem. Udało się jej podarować prawie trzy miesiące, w tym ten najważniejszy  ostatni miesiąc, ten z ogrodowaniem i cieszeniem się wiosną. Było nawet zainteresowanie motylkiem z jej strony, czyli ten miesiąc się należał. Teraz jest nam pusto. Kasiuleńka była ze mła razem niecały rok, ale się mocno zżyłyśmy. Bardzo mi przypominała Szpagetkę, mimo że Kasiuleńka to w zasadzie tricolorka a Szpagutek klasyczna czarnulka ( no dobra, na rudym od słońca podkładzie! ). Kasiuleńka podobnie jak Szpagetka była damą, słodką, choć w rzadkich chwilach zniecierpliwienia potrafiła tym swoim konkretnym,  piskliwym głosikiem odezwać się do mła po nazwisku, jak prawdziwa angielska lady do pokojówki ( po zapadnięciu pokrwiaczkowym małżowinek Kasiuleńka twierdziła że wyszła z niej brytyjska rasa ). Mła prześledziła za pomocą znajomych życiorys Kasiuleńki, poprzednią służbę Kasiuleńka zatrudniła w 2010 roku. Do swojego domu trafiła jako około  roczna kotka. Znaczy Kasiuleńce szło na siedemnasty. Wiek piękny i dający prawo do bycia kocią matroną, choć słowo matrona nijak do Kasiuleńki nie pasuje. Taki z niej mały, subtelny wróżek, ktoś na kształt kociego elfa. Cieszę się że miałam możliwość należeć do Kasiuleńki. Zawsze to pociecha w tych ciężkich dla mła dniach, że Kasiuleńka była kochana przez mła i że chyba raczyła troszki odwzajemniać uczucie, że było mruczenie, zaufanie i rzundzenie mła.  Było nam razem bardzo dobrze.

7 komentarzy:


  1. Sliczna, a kolorek futerka podobno obrazuje dość energiczny charakter ich wlascicielek.
    17 lat to dużo, miala dobre życie, a Ty dodatkowo zadbałaś z miłością o ostatni czas.
    Smutno, że już trzeba było się pożegnać, przytulam Tabazko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Doruś dobrze pisze. A co z Helenką? Czy coś przegapiłam?

    OdpowiedzUsuń
  3. No boli ……i smutno…..
    Rabarbara

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny wiek 17 lat 💓 Tylko mój Salem dał taki zaszczyt nam tyle z nami być. Alex dał radę 16. Miała na pewno u Ciebie dobrze, a teraz najważniejsze, że ją już nic nie boli 💜💜💜

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromnie współczuję... przytulam mocno.

    OdpowiedzUsuń