Nie ma już z nami Kasiuleńki, odeszła uciekając przed cierpieniem. Udało
się jej podarować prawie trzy miesiące, w tym ten najważniejszy
ostatni miesiąc, ten z ogrodowaniem i cieszeniem się wiosną. Było nawet
zainteresowanie motylkiem z jej strony, czyli ten miesiąc się należał.
Teraz jest nam pusto. Kasiuleńka była ze mła razem niecały rok, ale się
mocno zżyłyśmy. Bardzo mi przypominała Szpagetkę, mimo że Kasiuleńka to w
zasadzie tricolorka a Szpagutek klasyczna czarnulka (
no dobra, na rudym od słońca podkładzie! ). Kasiuleńka podobnie jak
Szpagetka była damą, słodką, choć w rzadkich chwilach zniecierpliwienia
potrafiła tym swoim konkretnym, piskliwym głosikiem odezwać się do mła
po nazwisku, jak prawdziwa angielska lady do pokojówki ( po zapadnięciu pokrwiaczkowym małżowinek Kasiuleńka twierdziła że wyszła z niej brytyjska rasa ). Mła prześledziła
za pomocą znajomych życiorys Kasiuleńki, poprzednią służbę Kasiuleńka
zatrudniła w 2010 roku. Do swojego domu trafiła jako około roczna
kotka. Znaczy Kasiuleńce szło na siedemnasty. Wiek piękny i dający prawo
do bycia kocią matroną, choć słowo matrona nijak do Kasiuleńki nie
pasuje. Taki z niej mały, subtelny wróżek, ktoś na kształt kociego elfa.
Cieszę się że miałam możliwość należeć do Kasiuleńki. Zawsze to pociecha w tych ciężkich dla mła dniach, że Kasiuleńka była kochana przez mła i że chyba raczyła troszki odwzajemniać uczucie, że było mruczenie, zaufanie i rzundzenie mła. Było nam razem bardzo dobrze.
środa, 22 kwietnia 2026
Kasiuleńka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
OdpowiedzUsuńSliczna, a kolorek futerka podobno obrazuje dość energiczny charakter ich wlascicielek.
17 lat to dużo, miala dobre życie, a Ty dodatkowo zadbałaś z miłością o ostatni czas.
Smutno, że już trzeba było się pożegnać, przytulam Tabazko.
Doruś dobrze pisze. A co z Helenką? Czy coś przegapiłam?
OdpowiedzUsuńNo boli ……i smutno…..
OdpowiedzUsuńRabarbara
Piękny wiek 17 lat 💓 Tylko mój Salem dał taki zaszczyt nam tyle z nami być. Alex dał radę 16. Miała na pewno u Ciebie dobrze, a teraz najważniejsze, że ją już nic nie boli 💜💜💜
OdpowiedzUsuńOgromnie współczuję... przytulam mocno.
OdpowiedzUsuńSmutno.
OdpowiedzUsuńOch... Współczuję.
OdpowiedzUsuńTaka śliczna. Nie mogę, serce mi wali. Ja Cie tak mocno, bardzo mocno przytulam. Obie dałyście sobie wzajemnie szczerą miłość. Pustka, nie wiem co pisać.. tulę do serca.
OdpowiedzUsuńUtulam
OdpowiedzUsuń