poniedziałek, 29 czerwca 2026

Zabudować wszystko!

Od upału świat nam głupieje.  Tak się mła zdawa, choć głupotyzm ma się świetnie przy każdej pogodzie. To tak po wizytacji terenów podmiejskich mła naszło do wypisywań. Szczury nam biegają w dużej ilości po miastach, mimo segregacji śmieci, zamkniętych pojemników itd. Dziki wchodzą do miast, że niby przyroda atakuje. Ech... koty i wilcy słabo paszą do pseudoekologicznej bajki. Za to pojawiajo się głosy że to myśliwi za blisko miast polując żywinę dziką do nich wyganiają. Taa... jak ktoś tu dziczyznę wygania to raczej stada deweloperów, którzy włażą nam w pola i lasy, by budować w nich te "superekologiczne" osiedla. To my coraz częściej włazimy na teren dziczyzny, nie ona na nasz. Ludzie kochane mieszkań w tym kraju to po kokardę, problem tylko z kasą na najem, albo kupno. Czy my naprawdę musimy wszystko zabudowywać?  Mła osobiście to ma sporo "ale" do myśliwych, ale nie ma jakoś wątpliwości że to mniejszy problem dla przyrody niż deweloperzy. Czy naprawdę musimy popełniać te same błędy, które ktoś tam kiedyś na świecie zrobił,  rozciągając miasta do skali utrudniającej ich utrzymanie? Wielkie miasto to wielka infrastruktura, czytaj wielkie koszty. Ludzie mieszkający w takich satelitach wielkich miast zabulą za drogi, kanalizę, nawet za ten wywóz śmieci i komunikację miejsko - podmiejską.

Mła paczy na tę ekspansję miast, w kraju z naszą demografią i macki jej opadajo. Deweloperka w samych  miastach to z kolei problem zabudowywania każdego centymetra, z drzewkiem na dachu w charakterze alibi. Mła to tak wnerwia że jest obecnie na etapie - stawiasz cztery budynki wielorodzinne  i  do tego robisz park w ramach tego, że pozwolono budynki  postawić. Deweloperstwo wyczynowe dojrzewa nam jak wrzód, jak pęknie to zacznie  zmiatać samorządy tak jak je teraz zmiatajo strefy elektromobilności i szpitalnictwo razem wzięte. Ludzie kochane dla kogo my to wszystko budujemy? Dla tych migrantów, których nie znosimy? No bo najwyraźniej nie dla tych dzieci, których nie mamy i mieć ich nie będziemy, bo demografia na świecie się zmienia. Ludzi już zaczęło ubywać. Tak mła się marzy żeby ci wybrani przez nas do władzy zajęli się tym co robi u nas deweloperstwo a nie np. tym że politycznie tonący ukraiński prezydent brzydko się chwyta. Co mnie to obchodzi, nie moje małpy, nie mój cyrk. Mnie interesuje polska patodeweloperka, niszcząca nam nie tylko miasta, ale i przyrodę wokół nich. W mieście Odzi obecnie pilnujemy żeby nam Lasu Łagiewnickiego miasto nie cywilizowało. Znamy te numery, zaczyna się zawsze od "inwestycji ułatwiających kontakt z przyrodą",  typu ścieżka rowerowa w lesie. W lesie to są, qurna, dukty leśne a nie ścieżki rowerowe!

Nie pamiętam kto rysował te złośliwe elfiki,  ale jeszcze pamiętam że  "'Natalie", czyli piosenkę z dzisiejszego Muzycznika śpiewał Gilbert Bécaud.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz