środa, 6 maja 2026

Maj letni, wiosenne wspominki kwietnia

Wygląda na to że mła został sprzedany przez Dżizaasa najnowszy wirus przyniesiony z przedszkola przez Sarenkę, córkę przyjaciółki Dżizaasa, Justynki. Dżizaas jako osobniczka słabszej postury i kondycji zalega obecnie w domu na zwolnieniu z ropskiem w gardle i silnym postanowieniem wykonu pracy zdalnie. Mła nie ma żadnych ropnych naleciałości, za to jest jakaś zdziwnie słaba, co wiąże ze skokiem temperatury. A za oknem atak lata na wiosnę, temperatury takie że ledwie zdążyłam się nacieszyć resztkami tulipanów! Aż się nie chce wierzyć że jeszcze parę dni temu była prawdziwa wiosna ( może bezdeszczowa, ale temperatury były przyjemnie wiosenne ). Mła postanowiła przypomnieć sobie te miłe chwile sprzed ledwie tygodnia i zamieszcza fotki ze szkółkingu, na który Mamelona i mła zabrał Sławencjusz. Szczególnie Waszej uwadze polecam fotkę wspaniale wybarwionej i nieznanej mła odmiany wiśni japońskiej, rwała oczy w tym konstantynowskim ogrodzie pokazowym, który mła nazywa Ciepłuchowem.

Mła była dokonała podczas szkółkingu zakupu rośliny sztuk jeden, na tyle ją aktualnie stać, bo Mruciu najpierwsiejszy kfiotek madki i pieniędze trza ładować w niego. Mrutek się z tym zgadza, tylko uznawa że mla ładuje nie w ten towar co czeba, no na co te leki i operacje, w miącho czeba ładować. Perliczki albo bażanty, bo Mrutek smakosz i wogle. No cóż madka udaje że nie słyszy i podlewa ( choć się zarzekała że tego robić nie będzie, ale wyjścia nie ma  ) tego fiołka motylkowego 'Dark Freckles', co się na niego skusiła, bo w dużej donicy był i sześć sadzonek z niego zrobiła. Opłacało się jej za te dziesięć  złociszy jedną doniczkę kupić. Żeby tylko te upały z lekka zelżały, to mła by była bardziej o inwestycję roślinną spokojna. Tak, jak i o podzielonego ciemiernika zwanego "Budyniem". No ale co robić, jest jak jest, po ogrodzie niesie się woń kalin i lilaków, wcześnie w tym roku.

14 komentarzy:

  1. Uprasza się o fotkę kfiotka fijołka 🤓
    U mnie też owszem ciepło ale już bywszymi majami cieplej bywało. Bez co tak pachnie jak bez też rozkwitł w normie (u nas zasadniczo na św. Stanisława więc raptem mamy jakieś 2-3 dni wcześniej to nie bądźmy drobiazgowe ☺️ ).
    Choróbska bardzo, bardzo współczuję !!! ja przez ochwaconą nóżkę oraz suszę też w zawieszeniu roboczym.
    Szybkiego wyzdrowienia !!!!
    Rabarbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wylezę do ogroda koty postraszyć, to sfocę. Jeśli chodzi o choróbsko to ja je wypacam, dosłownie poty mła zalewają. Bojąc się tej ropy, co to u Dżizaasa na gardle, zacisnęłam zęby, popłukałam i wyplwałam. Żrę cytryny, które nagle nie są kwaśne - taki cud natury! No i jestem okładana kotami, choć szczerze pisząc to wcale tego nie chcę, bo gorąco się robi, ale bojam się im powiedzieć. Jak mła gorączka rano spadła to koty wzięli i uciekli.
      Ty pilnuj swojej nóżki ochwaconej, nóżki bywajo wredne jak twierdzi Cio Mary.

      Usuń
  2. U nas upał trzy dni i już mam dość. Ja nie będę nic pisać o moim grzebaniu weta tfu dentysty w kanale w zębie. Przemilczmy to. Za tydzień czyszczenie drugiego i na tym skończę.
    Zdrowia życzę 🩵💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedny Kocurrku, mła bardzo Tobie tego grzebactwa kanałowego współczuwa, no dupanda to jest. Może coś ochłodźczo nam spadnie, dla mła jest za gorąco, ale u mła temperatura była i to taka, że potem jakoś bardzo zimno mła się zrobiło. Ech... te dziecięce zarazy. Oby do przodu Kocurrku, oby do przodu. Miziaj stado i pilnuj Młodego żeby go żadna zaraz nie dopadła.

      Usuń
  3. Wiosna jest piękna, taka kolorowa z różną kwitnącą roślinnościa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to napisała Rabarbara, taka młoda wiosna jest też oczekiwaniem, może dlatego tak ją lubię? No wiesz, nie dość że coolorowo i pachnąco, to jeszcze czekanie na lato. :-D

      Usuń
  4. U nas chłodno, dziś nawet zimnawo, i wiosenne wciąż 😊
    Dużo zdrowia wszystkim chorym❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Was po prostu wiosna przychodzi ciut później, u nas był majowy wybuch lata - trzy dni i po tulipanach. Dziś trochę wyszłam i po tym wyjściu tak mnie zmogło ze dwie godziny spałam w biały dzień! Paskudne wirusisko!

      Usuń
  5. Juz myslałam, ze to Twoje arboretum, ale jak zobaczyłam tabliczki, to stwierdziłam, że jednak nie. Ja nie mam kota, ale szkółkingu też nie uprawiam, bo musze zająć się tym co mam, a i tak wszystkiego za dużo. Tak też - miłej wiosny w ogrodzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogródek raczej nie w guście mła, on ma głównie prezentować jak szkółkowe rośliny wyglądają jako dorosłe. Mła aż tak nie iglaczy. ;-D Pojechaliśmy na szkółging, bo Mamelonu wypadły po zimie z ogrodu rośliny i to takie, co do których nie spodziewała się wypadunku. Bywa.

      Usuń
  6. Ale ten intensywny róż na pierwszym zdjęciu.... przyznaj, w Twym guście na tyle ze nabyłaś 😀😀😀. Chyba żeby nie.
    Zdrowiej, zdrowiejcie. A burczałam żebyś się trzymała z daleka od zaraz, burczę znów😜. Zdrowie. Zdrowiejcie.
    Ps. Proszę Mrutka, najpierw leki i zdrowe uszka, potem perliczki i inne cud mięsko. Bo co, Mruciu będzie takie fajne mięsko zarażał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie nabyłam oprócz wspomnianego fiołka a szczerze pisząc to jego nabyłam dlatego że podzielny już był. Ten miesiąc jest ciężki i jeszcze koszty leczenia Mrutka, które nie należą do tanich. Nie że Mrutkowi wymawiam, po prostu się porobiło.
      Co do zarazy to ona po prostu mła znalazła. :-/

      Usuń
  7. Chorobsku mowimy zdecydowane nie! Na pohybel mu i jego ropniakom. U nas tez trzy dni byly slicznie juz latowe czyli temp. kolo 20 st. , wg zasady kwiecien - plecien, ale wrocilismy do normy czyli 14-15 st w dzien, za to nockami ziab sakramencki. Ale wszystko idzie wg planu, azalie i rododendron, moja duma , juz zaczely sie rozchylac i w przyszlym tygodniu bedzie wybuch rozowosci i purpury 🌺🌺🌺 Naokolo wszystko bucha zielonoscia i kolorami wiosny, najpiekniejsza to pora roku na Wyspach, zdecydowanie. Fajnego wikendu dla calego domostwa, i zdrowia ! 😻Kitty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Kitty było takie lato że popaliło młodziutkie listki klonów. Myślę że klony zniosłyby te słoneczne promienie z większą godnością, gdyby nie było tak sucho. Na razie troszki popadało i jest chłodno. Mła chciałaby żeby popadało wincyj, bo u nas już susza. Całkiem inaczej niż na Wyspach.
      Zamierzamy zdrowieć ze wszystkich sił, mła już by chciała żeby Mrutek był umówiony na zabieg.

      Usuń