środa, 4 marca 2026

Odpryski wojenne

Yankees zrobili sobie swoje własne SWO, bardzo się starają tej dupandy na Bliskim Wschodzie nie nazywać wojną. Nasza prawica cóś zaczęła głupieć bardziej niż zwykle od tych stanozjednoczńskich przykrywek akt Epsteina. Cenckiewicz: "Jeśli ktoś myśli, że Polska dzięki SAFE zbuduje takie zdolności, które pozwolą nam zaatakować naszego wroga na jego terytorium w takiej skali, jak zrobiły to USA i Izrael, to się myli." Mam nadzieję że nigdy nie będziemy atakować naszego wroga na jego terytorium, tak jak to zrobiły USA i Izrael. Do tych wszystkich, którzy głosowali na obecnego prezydenta RP może w końcu dotrze że powołany przez niego na urząd facet,  nie powinien zajmować się polityką bezpieczeństwa średniej wielkości kraju, jakim jest Cebulandia. Polityk, który ćwierka o atakach na inny kraj, powinien być natychmiastowo wykopany z wszelkich instytucji związanych z obronnością. Cenckiewicz ma problemy i jak widać nie są one małe. Prawiczki kole naszego prezydenta dostały na tle amerykańskiej wojenki hopla i wydaje im się że oni to orły, sokoły. Sorry, mła widzi w Pałacu Prezydenckim stado nierozumiejących sytuacji kretynów, paplających głupoty w najgorszym z możliwych stylu - małofiutkizmu zakompleksionych facetów, którym się ubzdurało jak to na wojence ładnie. Noż kurwa! Polska nie ma  atakować, Polska ma być na tyle uzbrojona we wszelkie rodzaje broni żeby nikt nie chciał zaryzykować ataku na nasze terytorium. No i ma na to wziąć jak najtańszy kredyt i to jak najszybciej, a jak ktoś chce przejrzystości dystrybucji pozyskanych środków to zawsze może je śledzić i stworzyć w tym celu odpowiednie narzędzia. Tego czego prawica naprawdę się boi,  to związania Polski z UE, byłoby miło gdyby okazali się twardzielami stawiającymi sprawę jasno i nie posuwali się do bardzo krótkonóżkowych kłamstw, które są tak idiotyczne, że po prostu żenujące. 

Druga kwestia, która mła podniosła ciśnienie, to nasi dzielni podróżnicy oczekujący na samoloty ewakuujące ich ze strefy konfliktu. Mła jest  z tych, które lubiejo podróże, dużo spraw jestem w stanie zrozumieć. Sama byłam zdumiona tym że polska ambasada w Lizbonie posiada tzw. głuchy telefon i nie ma w niej dyżurów. Jednakże od ponad miesiąca MSZ nadawa komunikaty w sprawie zagrożeń i ostrzega, przed podróżami w rejon Bliskiego Wschodu i tamtejszymi miejscami przesiadkowymi i do mła coraz słabiej trafia argument "Wycieczkę mieliśmy zamówioną rok temu". Sorry, pretensje o to że się siedzi na lotnisku w ostrzeliwanym mieście należy wnosić do własnej głupoty,  Izraela, USA i Iranu, dokładnie w tej kolejności, nie do polskiego zarzundu. Bo niezależnie czy ten zarzund pełowski, pisdnięty, czy razemkowo - konfederacki,  to nie ma on obowiązku myśleć za łobywatela. Przestrzeń powietrzna była zamknięta, do najbliższych bezpiecznych lotnisk w wuj daleko i trzeba myśląc nad głupotą własnych poczynań ponosić konsekwencję swoich działań a nie biadolić. Mła rozumie na ten przykład że konsulaty czy ambasady powinny troszczyć się czy Polakom na obczyźnie nie jest głodno, zimno, czy leki są dostępne, jednakże zagrożenie ostrzałem to podróżnicy i rezydenci sami sobie na głowę ściągnęli i trudno wymagać żeby polski podatnik ponosił koszty powrotu z  ryzykownych, egzotycznych wakacji swoich współobywateli. Pomoc na miejscu tak, płacenie za czyjąś głupotę i organizowanie ryzykownej ewakuacji stanowczo nie. Jak prezydent chce pomagać, to z prywatnych środków a jak chce poziom działania ambasad podnieść, to chyba najwyższa pora przestać się bawić w obrazę, tylko nominację ambasadorskie podpisać. 

Jakby człowiek nie dość miał domowych kłopotów ze słabującym zwierzaczkiem, jakby ceny energii czy paliw nie były już wystarczająco paskudne, jakby nie dość dwóch konfliktów mających na nas olbrzymi wpływ, to jeszcze mamy w społeczeństwie zbyt duży jak na mła odsetek roszczeniowych ale słabo odpowiedzialnych za siebie głupków i wojowniczo usposobionych idiotów. Dla uspokojenia kocie obabrazki z podpisem autora a w Muzyczniku stara piosenka Queen o dziewczynach z grubymi tyłkami, które wprawiają ten świat w ruch.

1 komentarz:

  1. To, co opisujesz, to właśnie ten moment, kiedy wszystkie absurdalne decyzje polityczne, medialne nagłówki i nierozsądne zachowania ludzi wokół nakładają się na siebie i robi się ciężko oddychać.

    Masz absolutną rację w kwestii priorytetów: Polska powinna koncentrować się na obronności i odstraszaniu, a nie na snuciu fantazji o atakach na inne kraje. To, że ktoś na górze gada o ofensywie, zamiast o tym, jak realnie zabezpieczyć kraj, naprawdę potrafi wkurzyć. I zgadzam się, że w takich momentach powinna liczyć się transparentność i konkret – nie polityczne teatralne wygibasy.

    Co do turystów w strefach konfliktu – pełna zgoda. Każdy odpowiada za swoje decyzje i ryzyko. Ambasadom nie wypada obarczać się kosztami „nieprzemyślanych” wakacji, a jednocześnie realne wsparcie w sytuacjach kryzysowych jest oczywiście mile widziane.

    OdpowiedzUsuń