Nie chcę pisać o chorobie Kasiuleńki, wystarczy że jeździmy na płukanki i boimy się wyników kolejnych badań. Najważniejsze że mała nieco lepiej się czuje i posypia ze mła. No i że ładnie je. Z sikaniem kiepsko ale jest wyduszane. W czwartek mamy USG z tych decydujących. Co do całej reszty, to co ma być to będzie, mła robi wszystko żeby Kasiuleńce podarować jak najwyższy standard życia i żeby to życie przedłużyć o ile się tylko da. Kasiuleńka ze swojej strony obdarowuje mła słodyczą i od czasu do czasu kaprysami gwiazdy, bo Mrutek pamiętający Szpagetkkowe numery, Kasiuleńce wymruczał że madka to tak lubi jak się nią pomiata. No i to tyle. Nie wiem o czym więcej pisać, szczerze pisząc to mła głównie teraz kota zajmuje i mało co więcej. Świat mła zaczął się kręcić koło Kasiuleńki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz