Okularii nadal nie ma, mija tydzień odkąd ją widziałam. Mam problem z dochodzeniem do siebie i normalnym funkcjonowaniem, bo nie wiem co się stało a wyobraźnia pracuje. Okularia była zdrowa, nie jadła tylko pożerała, nie robiła ostatnio wielkich wycieczek. Ostatni raz była widziana zalegająca w cieniu wyższych traw. Nie wiem czy obraza za zajmowanie się kotami Dżizaasa i Jądrzeja mogła ją skłonić do wędrówek, raczej wątpię, bo Okularia miała zawsze na mła nieco wylane. Prędzej bym podejrzewała jakiego przystojnego nowego kocurka w sąsiedztwie, ale takowy się nie pojawił. Nie było wypadku z samochodem, na somsiedzkich podwórkach nie była od dawna widziana, nie wiem co się stało. Jest z tym mła okropnie, tym bardziej że Okularia mła się śniła w nocy z niedzieli na poniedziałek i to tak, że mła się obudziła, by sprawdzić czy ona przy mła nie zalega. Ech... Pamięć przynosi paskudne wspomnienia, bo rok temu umarł Ryjek. Bardzo kiepsko się z tym wszystkim czuję. Nic nie cieszy, niewiedza gniecenie. Karmię, wyczesuję resztę stadka i nie mam ochoty na nic. Powoli gaśnie we mła nadzieja na powrót Okularki. Sorry że nie odpowiadam na komentarze, jestem na tyle rozłożona że nie chcę teraz pisać o kocie. Muszę się trochę w sobie zebrać, co jeszcze trochę czasu mła zajmie. Obrazków i muzyczki tyż nie ma, mła nie w nastroju.
sobota, 25 lipca 2026
Smętnie lipcowo
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ktoś ją sobie przyswoił.
OdpowiedzUsuńŚciskam, mając nadzieję, że jednak wróci.
Tabo kochana, rozumiem i przytulam. Jest nadzieja, a sasiedztwo uczulone na ewentualne spotkanie Okularki, trzymam palce za szczęśliwe zakonczenie.
OdpowiedzUsuńTabo….. wiesz, że ja całą sobą wiem jak się czujesz……
OdpowiedzUsuńMoże jest mała nadzieja, że jak moja Infantka dała się zamknąć w czyjejś piwnicy lub garażu a nawet mieszkaniu jeśli umiała wleźć przez okno.
Rabarbara
Cały czas myślami jesteśmy z Okularia 💓💓💓💓
OdpowiedzUsuń