


Mrutek pojechał z mła na kontrolę uszka, jutro wynik. Z gabinetem nasz Pan Mrutek oswoił się na tyle że zaczął mieć żądania. Wicie rozumicie, nie wyjdę z transporterka, nawet nie próbujcie wytrząsać, bo to nic nie da, proszę mię tu od razu saszetkę powitalną zapodać. A ostrzegałam żeby Mrutka nie rozbajdywać
! Oczywiście po wyłudzeniu żarcia robił za gwiazdę, łepek nadstawiał do pobrania próbki z uszka, czule pomrukiwał w kierunku personelu, który przyszedł się nim masowo zachwycać. Ba, Mrutek wykonywał polecenia ( "Przejdź tu Mruciu, pokaż jeszcze uszko przez wzierniczek." )! Madka musiała go szybko w kontenerek władować, bo gotów był lecznicę zwiedzać. W uszku postępy znaczne ale Dochtorowa z ostrożnością podchodzi, bo ostatnio spotkała się u kotów z trudno leczącymi się zapaleniami, z problemem polipków. Nasz gwiazdor w drodze powrotnej tradycyjnie już ryczał na wysokości sklepu drobiowego, także skarmienie wyrównawcze tyż było robione. Teraz zabieram się do ogarniania nieogarniętego, ta moja chałupa to stajnia Augiasza, jedno skończę, w drugim już bordello się lęgnie. Przede mną zadanie detektywistyczne godne Herkulesa Poirot - ktoś postanowił przyozdobić wysprzątaną podłogę gołąbkiem, który zszedł był z tego świata jakiś czas temu. Jest krąg pięciu podejrzanych o robienie z chałupy prosektorium. Pocieszam się tym że to przynoszenie truchełek to jeszcze nie jest najgorsze, Mariolka ma w domu fachowców na ten przykład. Do tego meldunku króciutkiego o zdrowiu Mrutka dołączam fotkę miśka stawiającego pasjansa i świąteczny Muzycznik.
Jakie dooobre futra🤣🤣🤣, jak myślą o Mami. A co, niech ma zagadkę kryminalną. I przy okazji się naje i z głowy prezent na święta.
OdpowiedzUsuńSą pewne wskazówki że to Okularia postanowiła udekorować podłogę, za czysta ta podłoga była i czuła się nasza kota z tym niekomfortowo. Zdawa się że mami to tu była taka drugoplanowa, to nie o mła tu chodziło. Gdyby to był prezencik dla mła, to by było piane jak to się zdobyło i oczekiwanie pochwał by miało miejsce. No a tu cisza i uciekanie wzrokiem przy przesłuchu. ;-D
UsuńTo był gołąbek pokoju. I teraz należy się zagłębić w możliwości interpretacyjne. Co mianowicie Okularia miała na myśli podrzucając drugiej świeżości gołąbka pokoju swej pańci?
OdpowiedzUsuńMyślę że to było pokazanie mła że przed myciem podłogi było znacznie przyjemniej, pachniało milej i wogle. ;-D
UsuńAgniecho, Tabo. Może to też chęć światecznych porządków u Okularii?:Gołąbek pokoju w pokoju.
UsuńOkularię to teraz najbardziej interesuje gołąbek od Gieni, mła dostała w ramach testu degustacyjnego. Pierwsza zainteresowana objawiła się natentychmiast. ;-D
UsuńWiesz, myślę że to nie ona. Owszem, może wyglądać na winną, bo to przecież bardzo dobra kota jest, poczuwa się. Stawiam na Helenkę.
UsuńHelenka padlinką się brzydzi, ona tylko świeżynkę. Okularia nie patrzyła mła w oczy, kiedy mła dowód rzeczowy okazywała.
UsuńMy mamy dochodzacego kota somsiadow, duzy czyscioch, nie zanieczyszcza u siebie , za wygodke robi nasz trawniczek. Barny kazdego poranka robi u nas obchod i wybiera sobie strategiczne miejsce do zlozenia pachnacego pakiecika tak, zebym go dobrze widziala z okna 💩W trakcie skladania patrzy mi z gleboka zaduma w oczy... Gorzej jak zlozy kiedy mnie nie ma, bo wtedy mozna niechcacy przejechac sie na pakieciku jak na lyzwach ⛸️😂⛸️i wywinac orla :)) Kitty
OdpowiedzUsuńBarny czuje się przy Tobie bezpieczny, pilnujesz tyłów, gdy on kuwetuje. ;-D Stąd to głębokie spojrzenie spod krzaczka.
UsuńHi hi Taba on siada na srodku trawniczka - fakt, za pleckami ma duzy zywoplot , tam ma tyly , a od przodu ma mnie w oknie :)) z czego sobie zupelnie nic nie robi , tylko ladnie galy wytrzeszcza jak sie musi napiac 💩💩💩 Ale jak kiedys dostal u nas kielbasy , to przez jakis czas przestal tu srac :)) chyba zapomnial , albo znowu musze mu dac lapowke :)) Kitty
UsuńMój boszsz... Barny szantażysta. ;-D
UsuńMrutek upraszany o ogarniecie się! Ile może się ta Wasza Mamusia Tabs martwić. Jeszcze jakieś próby epidemii tu widzę. No litości ! 🍀🍀🍀
OdpowiedzUsuńMrutek mało łaskawy dla mła Kocurrku, charakter mu się od tych bakteryjek popsował. :-/
Usuń