poniedziałek, 19 października 2026

Politycznik - Wieści z Yankesowa

Mła ostatnio odpoczywała od politycznych, ale w ramach sprawdzania tej trzody chlewnej zajrzała do neta a tam cyrk na kółkach. Bernie Sanders, lat 85, nawtykał Donaldowi Pomarańczowemu, lat 80, że ten  jest zdemenciałym narcyzem autokratą. Na swój sposób zabawne, ale niestety Bernie ma rację, dowodząc tym samym że ludzie bardzo różnie się starzeją. Diagnoza Berniego dotycząca  stanu USA jest tym bardziej ponura  że  potwierdzają ją twarde dane.  Jest gorzej niż za czasów Gild Edge, kiedy najbogatszym człowiekiem na świecie był Rockefeller, rozwarstwienie społeczne w USA nigdy nie było tak duże. To dane jak z III świata - 1% ludzi zgromadziło tyle majątku co 93% innych obywateli, Elon ma większy majątek niż połowa amerykańskich gospodarstw domowych a ponad 60% Stanozjednoczońców żyje od wypłaty do wypłaty, 25% stać tylko na opłacenie podstawowych potrzeb.  Z sondaży wynika że głównym problemem dla Yankees przestały być ceny paliwa i inflacja a stała się nim korupcja w rządzie. Może dlatego że potrzebowali oderwać się od ponurej rzeczywistości własnego otoczenia, choćby  tego że USA mają najwyższy wśród krajów rozwiniętych wskaźnik ubóstwa wśród dzieci a co trzeci senior ma problemy z finansami pozwalającymi wiązać koniec z końcem. Skupili się zatem na dworze władcy. To nie wygląda jak american dream, tylko koszmar, mła szczerze pisząc nie odczuwa schadenfreude, tym bardziej że u nas też nie jest różowo.
 
W samym Białym Domu trwa telenowela latino. Jedyna ogarniająca demencję Demencji, żelazna Susie, wygryzła nową rzeczniczkę  Demencji, jednocześnie kobieta drukarka, czyli osobista sekretarka Demencji, Natalie, usiłuje razem ze Stephenem Millerem wygryźć żelazną Susie, żeby przejąć władzę nad pilotem eee... to znaczy chciałam napisać Pomarańczową Demencją. To jest żenująco zabawne. Mniej zabawne są decyzje Demencji. Na każdy dzień inna. Obecnie Demencja kocha Wujka Wowę, ale chyba zaraz przestanie, bo Zeleński postanowił olać deale Demencji z Wujkiem Wową. Demencja jednak się nie poddaje i postanowił zrobić drugą Jałtę. No bosko, dwa wyliniałe mocarstwa i jedno wiecznie pretendujące. Szans na powodzenie żadnych ale ile pięknych wpisów na Truth Social, zwanej Trutką. W USA za dwa tyźnie z hakiem wybory, w których przegrana Republikanów jest wieszczona przez sondaże i bukmacherów. Najprawdopodobniej Demencja znów zapoda że sfałszowano cały proces wyborczy, ale tym razem zdołał wkurzyć nawet własny elektorat, więc poparcie w marszu na Kapitol nie będzie zbyt wielkie. Jeżeli sondaże wyborcze się potwierdzą,  to możemy się doczekać potępienia przez prawicowe mendia głównego nurtu tej niedobrej Demencji. Szczyty hipokryzji wielkości Himalajów na horyzoncie. Mła paczy i podziwia, oraz się rozgląda czy odłamki nie lecą w kierunku naszej Cebulandii. Bo wicie rozumicie, nasze polityki to takie głupawe cóś, bredzą o bazie wojskowej, o jakimś finansowaniu cudzej armii, w sytuacji, gdy każdy grosz przyda się naszej własnej i w ogóle ondulują mgłę. No cóż, pożyjemy, zobaczymy, co też tam w Yankesowie się zadzieje i jaki to będzie miało na nas wpływ. Dziś za ozdóbstwo robią zwierzątkowe rysuneczki a w Muzyczniku Siostry Sister i Pan Bodzio. Na koniec supergrupa Moja Faja z mistrzowską "Urojoną kantyną".



8 komentarzy:

  1. Boski Muzycznik! Kurczę, to był Kabaret! Kudy tym dzisiejszym do niego!
    Za analizę polityczną dziękuję, jesteś niezastąpiona ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pioseneczki tak paszą do tego całego rozpierdolnika , który z Yankesowa rozprzestrzenia się gdzie tylko może, że aż się prosiły Ninko o doklejenie. No cóż - "Kochaj świaaat". ;-D

      Usuń
  2. Kabaret. Pomarańczowego cymbała nie znoszę, a Stany posypane już rzeczywiście od dawna. Śmieszno- straszne, że kto nie czyta innych niż słusznowładcze -media, tkwi nadal w tym chamerykańskim śnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. USA dzięki Demencji przyspieszyły utratę własnego znaczenia przynajmniej o dekadę. Jednakże chcącemu nie dzieje się krzywda, jeżeli ludzie w tym kraju trzy razy głosowali na tego faceta i jego oligarchiczne otoczenie, wybrali parlament, który nie jest w stanie mu się przeciwstawić, to znaczy że naprawdę chcieli takiego, a nie innego rezultatu. Kiedy słyszę te jojczenia że zostali oszukani, to myślę o tych dobrych Niemcach, których Wujek Adie oszukał. Od obowiązku myślenia nic nie zwalnia.

      Usuń
  3. Niestety, gdzie nie spojrzeć dzieje sie źle. I nie zalezy to niestety od wieku danego przywódcy, ale od jego uwikłania i zależności od tych, co naprawde zza kulis ządzą. Młody Macron doprowadza właśnie swój kraj do upadku. Młoda Meloni też nie potrafi sobie poradzic z zamieszkami we Włoszech. Nie wspomnę juz o Żeleńskim. U nas też nie lepiej. Kolejne instytucje państwowe w fazie totalnego upadku. I gdzie nie spojrzeć wszystko sie gotuje, zmierza ku ruinie. Jakby to był przaz kogos napisany scenariusz. I może jest. Trump też gra tu swoją rolę. A jak sie juz wszystko rozwali, to może na gruzach powstanie nowe. Ale czy lepsze? Śmiem wątpić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu jak się cieszę że jesteś znów w blogowym światku. :-D
      No jest na świecie zawierucha i sama się nie robi. Wiek ma Olu z tym dużo wspólnego, bo ludzie, którzy rządzą schodzącymi i wschodzącymi mocarstwami są zdrowo po 70. Władza starców to nic dobrego. Co do Macrona to śliska szuja, która nie cofnie się przed niczym. Francuzi chcą niemożliwego, więcej socjalu, w kraju, który socjal rozwalił i nie sądzę żeby sobie coś wyprotestowali. Natomiast na stłumieniu zamieszek zyskają centryści, dlatego te zamieszki wydają się mła jak na zamówienie. Meloni po prostu wprowadzi wojsko, bo zamieszki włoskie to po primo: nie to samo co francuskie, secundo: ma takie poparcie w kraju że może sobie na to pozwolić. Zeleński utrzymuje się mimo przewałów korupcyjnych na stołku, bo jest niezbędnym załatwiaczem, Ukraińcy za bardzo nie mają wyjścia ze względu na tzw. okoliczności zewnętrzne. U nas jest takie samo bordello jakie było przez ostatnie 10 lat, w tej kwestii się nic nie zmieniło. No i to też wynika z wieku ludzi przewodzących dwóm największym partiom. Nawrocki zamiast stabilizować usiłuje być nową siłą polityczną, tylko postawił na złego konia - Yankees będą mieli własne kłopoty a realne poparcie Karola w polskim społeczeństwie to tak naprawdę 37%. Sama to wyliczyłam z paru danych zapodanych nam przez bardzo różne sondażownie, co nijak się nie zgadza z serwowanym przez mendia wszystkich nurtów przekazem. Mało. Ktokolwiek ogranie choć trochę administracyjno - prawne bagienko, lub zapoda realną obietnicę takowego ogarnięcia, wygra przyszłoroczne wybory. Olu to następujący po krachu państw nadmiernie socjalnych, krach korpokapitalizmu. po prostu system się wali, bo nie jest wydolny. Jeżeli ktoś tu pisał scenariusz, to historia. Powstanie nowe, mniej socjalne, mało przyjazne korpo i nie będzie za dużo życia na kredyt. Gospodarka będzie mniej wirtualna, bo jak się okazuje oparcie jej na kredycie to tak trochę nie tego. Żyjemy w ciekawych czasach, dlatego nie jest nam lekko. ;-D

      Usuń
  4. Taba, 37% poparcie to jest bardzo duzo. To jest prawie 40% narodu, a wez pod uwage, ze reszta rozklada sie na inne opcje , Konfederacje , itp , czesc nie glosuje , bo juz nie ma sily patrzec, ze to i tak nic nie daje, obojetnie na kogo bys glosu nie oddal, wychodzi mi , ze PO ma gdzies kolo 20%. Ile jeszcze beda zwalac stan kraju na poprzednikow? Ale jada na tej nucie, a ludzie sami przed soba udaja, ze to prawda. Bo przyznac, ze sie znowu pomylii , nie sa w stanie. Zreszta nie ma znaczenia, glosuje sie w tej chwili nie na politykow, ale na cale uklady korporacyjno-finansowe, ktore pociagaja za sznurki. Kukielki na czele rzadow maja tylko firmowac swoich wlascicieli z zaplecza i wykonywac zadania. Tak samo Trump. Niby byl sila niezalezna, ale wyraznie widac, ze juz nie jest. On tez gra w te sama gre, co wszyscy. Ni z gruchy ni z pietruchy rozpoczal wojne i wywolal kryzys paliwowy, ktory sprowadzi wielki kryzys zywieniowy i finansowy na pol swiata, jak nie na caly. A na czym zarabia sie lepiej niz na kryzysie? No jeszcze lepiej na wojnie , do ktorej kaza nam sie tu przygotowywac. Qurwa. Teraz swiatowe glowy beda sie " jednoczyc" , wywalajac caly dotychczasowy uklad w powietrze i zaprowadza nowy porzadek. Oby tylko nie z uzyciem naszych synow i mezow. Chetnie bym widziala czy syn Trumpa poleci na te wojne, do ktorej pra. I synkowie naszych politykow . Oczywiscie, ze nie, bo ich chroni prawo, ktire sami przezornie stworzyli. Kitty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Kitty, na rok prezydentury to jest mało. W Polsce prezydenci zawsze mieli więcej niż partie rządzące, czy opozycyjne idące do władzy. Wynika to z samej specyfiki urzędu prezydenckiego. Zawsze jest większe zaufanie i większe poparcie. Teraz też, tylko że tu jest minimalnie większe. PO ma realnie kolo 30%, tam są wahania Kitty rzędu 2%, 3%. Prawica Kitty jest rozbita - Kaczyński, Morawiecki, Menzen, Braun. Przy czym rysują się kolejne konflikty. Po lewej stronie wojenka czarzasto - razemkowa, a w środku pieczeniarze Z PSL i Polski 2050 szukają do kogo by się tu przytulić. Wszędzie ambicje i mła widzi rozpiździej, który może mieć złe i dobre strony. Kitty układ biznesowy tak naprawdę jest jeden, bo pieniężne zawsze obstawiają wszystkie strony, tylko są kraje, gdzie robią to bardziej bezczelnie.
      Nigdy nie rozumiałam tego dlaczego ludzie uważali Demencję za polityka antyestablishmentowego, skoro on jest kwintesencją establishmentu. Sorry, to jest poza moją zdolnością pojmowania. Zawsze był przekupny, jego zięć zawsze robił lewe interesy. Pamiętam jak się na ten temat wykłócałam ze ś.p. Starr. Teraz mają to jak na dłoni i się dziwią, ale mła jest tego samego zdania co pewien kanadyjski dziennikarz - "America isn't like this because he is President. He is President because America is like this." Dlatego patrzę czy z tej rozróby w USA nic na nas nie poleci, bo tam drwa będą rąbane. Nikt nie ma ochoty płacić rachunków USA, tylko do Stanozjednoczońców to na razie słabo dociera. Na razie śmieję się z tej Jałty 2. ;-D

      Usuń